“Wg nieoficjalnych informacji awantura w MPW miała być prawdopodobnie jakimś lewicowym performance” – napisał na Twitterze dziennikarz tygodnika “Do Rzeczy”, który poinformował o zdarzeniu.
Według jego opisu kilka osób weszło na teren placówki razem z grupą zwiedzających i nagle wywołało burdę.
“Kilku z nich zaczęło krzyczeć, udawać rannych, domagać się wezwania karetki pogotowia. Pracownicy muzeum wezwali policję” – czytamy na stronie internetowej tygodnika.
Policja potwierdziła, że takie zdarzenie miało miejsce. Kiedy funkcjonariusze przybyli na miejsce, awanturnicy byli już poza budynkiem, wyprosili ich bowiem pracownicy ochrony.
– Jedna osoba została zatrzymana i przewieziona na komendę celem ustalenia tożsamości. Nie znamy na razie motywów ich działania – powiedziała dziennikarzowi Telewizji Republika Magdalena Bieniak z Zespołu Prasowego Komendy Stołecznej Policji.
















