– No to duch postępu zagościł nad Wisłą – pomyślałem.
Do tej pory na rozklejanych w różnych miejscach Krakowa i innych polskich miast ogłoszeniach apelowano o pomoc w odnalezieniu zaginionej osoby, ewentualnie zwierzęcia, kluczy do mieszkania, telefonu komórkowego, dowodu osobistego. Teraz do tej listy dołączył dron.
















