Dyrektor muzeum przekazał tę informację – zgodnie z wymogami prawa – policji, a ta powiadomiła prokuraturę, która z urzędu wszczęła postępowanie przeciw kombatantowi w związku z nielegalnym posiadaniem broni za co grozi kara pozbawienia wolności do 8 lat. Zajmujący się sprawą prokurator ma jednak wziąć pod uwagę wiek Przyborowskiego i brak znamion przestępstwa.
Na szlachetne pobudki sędziwego weterana powołał się w swojej interwencji także minister Ziobro.
– Człowiek, który całe życie kierował się honorem i wiernością Ojczyźnie, zasługuje na najwyższe uznanie i szacunek – wyjaśnił szef resortu sprawiedliwości (cytat za Niezależną).
Przyborowski nie lęka się konsekwencji tak długiego, nielegalnego przechowywania broni.
– A niech mnie wsadzą. Niech policja przyśle do mnie od razu pluton egzekucyjny i mnie zastrzeli. Ja się śmierci nie boję. Przeżyłem ubeckie więzienie, to i to przeżyję. Miałem zasądzoną karę śmierci w 1945 roku. Uniknąłem jej cudem. Właśnie ze względu na śmierć oddałem broń koneckiemu muzeum. Bo śmierć może do mnie przyjść w każdej chwili – powiedział portalowi http://www.echodnia.eu.
















