Piotr Hamarnik z ZIKiT powiedział portalowi, że zapewniająca bezpieczeństwo pieszym i rowerzystom siatka jest poważnie uszkodzona przez byłych już zakochanych.
– Niestety, nie każda miłość kwitła. Część par się rozeszła. Efektem tego było wyrywanie kłódek. To z kolei prowadziło do dewastacji siatki. Wiemy jednak, że dla niektórych te kłódki to bardzo ważna rzecz. Dlatego zastanawiamy się co z nimi zrobić po ich zdjęciu. Być może warto pomyśleć nad stworzeniem z nich pomnika miłości – dodał Hamarnik.
Znana z innych europejskich miast tradycja przypinania kłódek przez zakochane pary przyjęła się w Krakowie właśnie na tej kładce. Niestety, pomimo próśb ZIKiT-u, aby osoby chcące zdjąć pamiątkę po minionym już uczuciu zgłaszały się do jego urzędników celem fachowego pozbycia się kłódki, są one brutalnie wyszarpywane, co powoduje znaczne uszkodzenia siatki.
















