– Najpierw wzywamy redakcję do sprostowania, my jako Reduta. Wysyłamy stosowne pismo z prośbą o korektę w artykule i czekamy na reakcję. Jeśli jej nie ma, albo jest niesatysfakcjonująca, prosimy wolontariuszy, sympatyków i członków Reduty o pomoc. Indywidualne prośby kierowane do redaktorów przynoszą największy efekt – powiedział dziennikarzowi PAP prezes Reduty Maciej Świrski.
“Po miesiącu funkcjonowania systemu organizacja dwa razy prosiła współpracowników i wolontariuszy o interwencję. 16 listopada w sprawie związanej z niemieckim Mitteldeuscher Rundfunk, który opublikował na stronie internetowej artykuł z użyciem zwrotu <polnische Konzentrationslager>. Zniesławienie dotyczyło informacji o premierze filmu <#uploading_holocaust>, który jest skomponowany z filmików wrzucanych na You Tube przez izraelską młodzież. Redaktorzy nie zareagowali na oficjalną prośbę o sprostowanie wysłaną przez Redutę Dobrego Imienia, w związku z tym Reduta poprosiła o wsparcie wolontariuszy. Redakcja Mitteldeuscher Rundfunk, które jest publicznym nadawcą w Niemczech, w ciągu godziny zmieniła szkalujące określenie i przysłała oficjalne przeprosiny” – czytamy w przekazanym PAP komunikacie RDI.
Również austriacki “Tiroler Tageszetiung online” użył identycznego sformułowania, które po interwencji Reduty natychmiast usunął ze strony internetowej.
– Podobne sytuacje obserwujemy także w innych przypadkach. W austriackim “Vienna. At Online” pojawiło się określenie “das polnische Vernichtungslager” (polski obóz zagłady). Po interwencji redakcja zmieniła sformułowanie w ciągu 48 godzin. Identycznie zachował się amerykański portal www.emissourian.com używający określenia “Polish concentration camp”. Im naniesienie zmiany zajęło ostatecznie trzy dni. Te działania mają sens i przynoszą oczekiwane reakcje – dodał Świrski.
RDI używa półautomatycznej wyszukiwarki (opartej na silniku Google’a) sprawdzającej, czy, gdzie, w jakim języku i ile razy użyto w internecie wybrane hasła. Przeszukuje strony www, blogi, a także media społecznościowe, np. Facebook i Twitter.
– W wynikach, jakie otrzymujemy, widać wyraźnie, że w wielu przypadkach zniesławienia wynikają z niewiedzy piszących i powielania zasłyszanych informacji, nie są celowym działaniem – wyjaśnił Świrski.
“Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom istnieje od czterech lat. Zajmuje się m.in. inicjowaniem i wspieraniem działań mających na celu prostowanie nieprawdziwych informacji pojawiających się w mediach na temat historii Polski, zwłaszcza przebiegu drugiej wojny światowej oraz propagowanie wiedzy na temat historii i kultury Polski” – napisała Polska Agencja Prasowa.
















