Jak niedawno pisałem, Prokuratura Krajowa prowadzi analizę dotyczącą wystąpienia do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą działalności tej zarejestrowanej 4 września 2012 roku przez Sąd Okręgowy w Warszawie partii, w której statucie znalazły się słowa: “Dopiero komunizm uwolni ludzkość od niepewności jutra, od strachu przed wojnami, od nędzy i poniżenia”, a na stronie internetowej widnieją sierp i młot, czyli symbole ludobójczego systemu oraz hasło “Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!”.
PK zwróciła się już do wszystkich prokuratur w kraju o informacje, które będzie można wykorzystać przy pisaniu wniosku do Trybunału.
“GW” zauważa, ze jest to liczące zaledwie 300 członków ugrupowanie bez stałej siedziby, które głosi hasła antykapitalistyczne i antyimperialistyczne oraz konieczność przejęcia władzy przez proletariat, a jego szef Krzysztof Szwej twierdzi, że odcina się od totalitarnych metod działania. Z tonu artykułu pt. “Ziobro i kanapowi komuniści” przebija jeżeli nie sympatia, to przynajmniej zrozumienie dla funkcjonowania Komunistycznej Partii Polski.
Jestem bardzo ciekawy, czy “Gazeta Wyborcza” w taki sam sposób bagatelizowałaby istnienie w niepodległej
Rzeczypospolitej Nazistowskiej Partii Polski, która zapisałaby w swoim statucie narodowo-socjalistyczne ideały, a na stronie internetowej umieściłaby hitlerowską swastykę, nawet jeśli jej kierownictwo deklarowałoby pokojowe metody działania w celu objęcia władzy.
















