Kiedy wyszedł do nich z egzemplarzem Konstytucji RP w ręce, członkowie Komitetu Obrony Demokracji przywitali go okrzykami:
– Żenada, zdrajca, hańba. Nie wygracie tych wyborów (cytaty za portalem wPolityce).
Na prośbę o przyjście pod Sejm następnego dnia, Szczerba usłyszał:
– Pan robi żenadę, nie macie żadnej siły. Wasze gadanie nie ma żadnej siły. Jutro będzie futro. Ściągnijcie tu swoich wyborców i partyjnych kolegów
Poseł PO nie bardzo wiedział jak się zachować w tej nieoczekiwanej i wyjątkowo dlań przykrej sytuacji. Bezradnie stał w tłumie wyraźnie wrogich mu demonstrantów, których nazbyt pochopnie wziął za zwolenników.
















