Parlamentarna norma

Wielu Polaków jest zgorszonych wydarzeniami, jakie mają już od dawna miejsce w Sejmie, a których nasilenie nastąpiło w ostatnich, niezwykle gorących dniach procedowania nad zaproponowanymi przez posłów Prawa i Sprawiedliwości poważnymi zmianami w ustroju sądów.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
21 lipca, 2017
Post thumbnail default dark

Rodakom nie podoba się, kiedy wybrańcy narodu obrzucają się epitetami, przerywają sobie nawzajem, nie słuchają prowadzącego obrady marszałka, skandują obraźliwe hasła, rytmicznie uderzają w pulpity, blokują mównicę, a nawet poszturchują się i odpychają. Uważają bowiem, że takie zachowania nie przystoją politykom, w których chcą widzieć elitę narodu, a z tym pojęciem kojarzy im się grzeczność, łagodność, skłonność do ustępstw, gotowość do wybaczania.
Jestem całkiem przeciwnego zdania. Przypominam, że słowo parlamentum znaczyło pierwotnie tyle, co sklep z gadaniną i dlatego nawet najbardziej ostre potyczki słowne w tej świątyni demokracji nie powinny nikogo specjalnie zdumiewać, ani razić. Polityk to nie profesor uniwersytetu, od którego mamy prawo oczekiwać kultury, powściągliwości i dystansu do bieżących problemów, chociaż niejeden nobliwy naukowiec zmienia się nie do poznania, kiedy zostaje uzyskuje poselski bądź senatorski mandat.

Nie ma więc żadnych powodów do niepokoju, ani obaw o upadek demokracji z powodu kilku ostrych słów lub wymownych gestów. Lepiej przecież, aby polityczne awantury rozgrywały się właśnie w Sejmie, a nie na ulicach miast. Jeśli według któregoś z parlamentarzystów jego przeciwnik z innego klubu przekroczył zaś granice chamstwa, zawsze może to zgłosić do Komisji Etyki Poselskiej, a w skrajnych przypadkach powiadomić prokuraturę.

Politycy zachowują się niekiedy bardzo, ale to bardzo sugestywnie podczas debat plenarnych i dyskusji w komisjach, bo mają one służyć właśnie wyrazistemu formułowaniu stanowisk. Dyskusje parlamentarne to nie seminaria naukowe, trudno byłoby więc oczekiwać od ich uczestników, że będą – zgodnie z zaleceniami Sokratesa – uczciwie, obiektywnie, racjonalnie, merytorycznie szukać prawdy.

Na pocieszenie można dodać, że w innych parlamentach jest znacznie gorzej, co możemy niekiedy oglądać w telewizji. Na ulicy Wiejskiej nie odnotowaliśmy zaś jeszcze ani bójek, ani nawet oblewania się wodą.

Utyskiwanie z powodu podniesionych głosów czy dosadnych wyrazów padających na sali obrad polskiego Sejmu świadczy o niezrozumieniu przez wielu rodaków elementarnych zasad funkcjonowania demokracji parlamentarnej.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter