Komu w Polsce wadzi flaga Konfederacji?

Polityczne słuszniactwo (political correctness) połączone ze zwykłą głupotą w Polsce coraz bezczelniej i częściej wdziera się w nasze życie.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
29 lipca, 2017
Post thumbnail default dark

Do “Gazety Wyborczej” zgłosił się oburzony czytelnik, który zauważył w kabinie kierowcy autobusu miejskiego flagę Konfederacji, będącej w czasie amerykańskiej wojny secesyjnej symbolem Południa.

“Jest to symbol rasistowski, w wielu krajach zakazany. To skandal. Trzeba stanowczo sprzeciwić się takim incydentom, inaczej się to upowszechni” – napisał do krakowskiej redakcji “GW”, która z troską pochyliła się nad sprawą.

Zapytany przez nią o opinię zastępca redaktora naczelnego antyfasztowskiego magazynu “Nigdy Więcej” i wykładowca Collegium Civitas profesor Rafał Pankowski stwierdził, że ta flaga jest usuwana z wielu miejsc publicznych, m.in. ze stadionów, dlatego nie powinna znaleźć się w autobusie.

“- Z jednej strony flaga jest współcześnie wykorzystywana przez muzyków rockowych czy motocyklistów, z drugiej jej znaczenie jest ściśle związane z historią dyskryminacji rasowej i niewolnictwem na południu Stanów Zjednoczonych. W tym kontekście jest również wykorzystywana przez współczesne grupy rasistowskie” – powiedział w rozmowie z “Gazetą Wyborczą”.

Rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego Marek Gancarczyk obiecał, że przyjrzy się tej sprawie.
A ja zadaję jedno, proste pytanie: czy ktokolwiek z pasażerów tego autobusu (oprócz autora donosu) poczuł się urażony wywieszeniem przez kierowcę flagi Konfederacji?

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter