W sondażu przeprowadzonym przez Agencję Badań Rynku i Opinii SW Research dla portalu internetowego “Rzeczpospolitej” w kwestii, czy Federacja Rosyjska winna – jako spadkobierca Związku Sowieckiego – wypłacić nam finansową rekompensatę za pół wieku niewolenia Polski i zrujnowania jej gospodarczo, zwłaszcza w okresie II wojny światowej i tuż po niej, 44 procent zapytanych udzieliło pozytywnej odpowiedzi, 33,3 proc. było przeciwnych, a 22,6 proc. nie miało zdania.
– Częściej reparacji wojennych od Rosji chcieliby mężczyźni (48 proc.), osoby powyżej 50 lat (48 proc.), o wykształceniu średnim (47 proc.), dochodzie powyżej 5000 zł (51 proc.) oraz ankietowani z miast powyżej 500 tysięcy mieszkańców (50 proc.) – powiedział portalowi Piotr Zimolzak z SW Research.
Profesor Robert Grzeszczak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że obietnica uzyskania reparacji od któregoś z sąsiadów cieszy się poparciem, ponieważ mamy głęboko zaszczepione poczucie krzywd wojennych.
– Część społeczeństwa widzi w tym wyrównanie rachunków historycznych, ale dla wielu to sposób znalezienia pieniędzy na cele, na które dotąd brakowało pieniędzy, a które są dla danej grupy ważne, np. remont dróg lokalnych, poprawa służby zdrowia czy dodatki do emerytur – wyjaśnił w rozmowie z serwisem www.rp.pl.
Zapytany o tę sprawę rosyjski parlamentarzysta Władimir Dżabarow odparł natomiast prześmiewczo, że “zgodnie z tą logiką Rosja mogłaby zażądać od Polski odszkodowań za wydarzenia z 1612 roku”, kiedy polskie oddziały “wtargnęły do Rosji”, a także odszkodowań od Francji za wojnę z 1812 roku.
















