Krewka posłanka będzie się domagać nie tylko przeprosin, ale także skazania Owsiaka w procesie karnym i 20 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia.
Chodzi jej o te słowa:
– Niech pani spróbuje seksu. Poczuje pani motyle w brzuchu, rozluźnione plecy. Poczuje pani kwiat we włosach i przez to może się też w głowie poukładać.
Przeprosiny szefa WOŚP nie zostały przyjęte.
“Za te słowa prawnik Pawłowicz domaga się <kwoty 10 000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę z odsetkami za opóźnienie>. Podobnie za internetową akcję, która nosiła nazwę <Ruch Wypierd. Krystyny Pawłowicz w Kosmos>. W tym pozwie także znalazło się żądanie 10 tys. zł zadośćuczynienia. Jak ustaliliśmy, pozwy już wpłynęły do sądu, oczekują na wyznaczenie terminu rozprawy” – czytamy w gazecie.
O polubownym załatwieniu sprawy nie było mowy.
“Informuję, iż strony nie podjęły próby mediacji lub innego pozasądowego rozwiązania sporu z uwagi na fakt, iż w ocenie powódki działania takie nie przyniosłyby spodziewanych skutków” – napisał w cytowanym przez “SE” pozwie pełnomocnik posłanki mecenas Artur Wdowczyk.
Owsiak na swoim facebookowym profilu zapewnił, że nie obawia się procesów.
– Sprawy kuriozalne, bajkowe, przedziwne. OK, spotykamy się w sądzie. Jestem ciekaw, o czym będziemy mówili. My na pewno przytoczymy słowa pani Pawłowicz. Cały huragan nienawistnej mowy skierowany ku Polakom – mówił szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy (cytat za “Super Expressem”).
















