“Konstrukcja ma 77 metrów wysokości. Jednak spadek przy pierwszym zjedzie, kończącym się wjazdem do tunelu to aż 80 metrów i 84-stopniowe nachylenia. Prędkość, jaką osiągną wagoniki, będzie większa, niż dopuszczalna na polskich autostradach, a mianowicie 142 km/h. Nie tylko początek, lecz cała trasa -mierząca niemal 1,5 kilometra – zapowiada się bardzo ekscytująco!” – opisał to urządzenie Onet.
Wsiadający do Hyperiona muszą być gotowi na przeżycie efektu nieważkości, niespodzianki grawitacyjne oraz obrotowe nachylenia toru i podwójne zakręty.
“Nie będzie brakować także fascynujących dodatnich, jak i ujemnych przeciążeń oraz oszołamiającej prędkości podczas wjazdów na wzniesienia, wpadania w zakręty i rzecz jasna pikowania w dół.” – czytamy w portalu.
Każdy z dwóch wagonów zabiera po 28 osób w konfiguracji 7 rzędów po 4 fotele, a stacja Hyperiona przypomina opuszczoną stację badawczo-kosmiczną.
Jeżeli komuś niestraszne takie atrakcje, niech koniecznie wybierze się do zatorskiej Energylandii.
















