– Mam dość tego mówienia o żołnierzach AK – tłumaczył swoje zachowanie ze funkcjonariuszom ze śródmiejskiego wydziału wywiadowczo-patrolowego.
Jak nieoficjalnie dowiedział się portal, Białorusin ma Kartę Polaka. W trakcie popełniania haniebnego czynu był trzeźwy.
– Mężczyzna wziął jedną z umieszczonych tam polskich flag i rzucił ją swoim dwóm psom, z którymi właśnie wyszedł na spacer. Te najwidoczniej nie były nią zainteresowane, więc chwilę później 35-latek sam zaczął ją deptać. Świadkiem tego zdarzenia była kobieta, która widząc, co się dzieje, powiadomiła policję – powiedział Onetowi nadkomisarz Robert Szumiata z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I.
















