Odzyskana ikona z Borodino

Potomek jednego z najstarszych niemieckich rodów szlacheckich Wolfgang Castell zwrócił zakonnicom z klasztoru Zbawiciela (Spasa) w Borodino słynącą łaskami ikonę Matki Bożej z Tychwinu, którą ukradł w 1941 roku jego ojciec, oficer Wehrmachtu i przez kilkadziesiąt lat otaczał ją czcią w swoim zamku we Frankonii - podała Katolicka Agencja Informacyjna.

Glos polonii w usa
Głos Polonii w USA
21 sierpnia, 2018
Post thumbnail default dark

Po śmierci rodziców Castell postanowił oddać ją prawowitym właścicielom.

“Sam ofiarodawca przyznał, że do tego kroku namówił go zaprzyjaźniony benedyktyn. To on pomógł mu nawiązać kontakt z mniszkami, <aby ikona wróciła tam, gdzie jest jej miejsce>”. Obrzędowi odzyskania ikony przewodniczył biskup sierpuchowski Roman (Gawriłow), wikariusz eparchii moskiewskiej, odpowiedzialny w niej za wspólnoty zakonne. Licznie zgromadzeni duchowni prawosławni, mnisi, mniszki i miejscowi wierni z wielkim wzruszeniem towarzyszyli tym uroczystościom. Po przeniesieniu ikony do cerkwi św. Włodzimierza biskup odprawił tam liturgię a po jej zakończeniu serdecznie podziękował Wolfgangowi Castellowi i jego małżonce za piękny gest i w darze od zakonnic przekazał im kopię cudownej ikony Matki Bożej Tychwińskiej – czytamy w depeszy KAI.

Leżące w pobliżu Możajska nad rzeką Moskwą Borodino przeszło do historii z powodu dwóch ważnych dla historii Europy bitew.

Od 5 do 7 września 1812 roku wojska rosyjskie pod dowództwem generała Michaiła Kutuzowa powstrzymały tam armię cesarza Napoleona, który wprawdzie wygrał, ale poniósł ciężkie straty i pozwolił przeciwnikowi wycofać się. Zdobył wprawdzie na krótko Moskwę, ale właśnie Borodino było początkiem jego klęski w tej wojnie.

Od października 1941 do stycznia 1942 roku w tym samym miejscu rozegrała się wielka niemiecko-sowiecka bitwa o Moskwę, którą ostatecznie wygrała – mocno się jednak wykrwawiając – Armia Czerwona.

“Żeński klasztor Świętego Zbawiciela w Borodino założyła w 1817 Margarita Tuczkowa (1780-1852), wdowa po gen. Aleksandrze Tuczkowie (1778-1812), który zginął właśnie pod Borodino. Obiekt budowany w latach 1818-20, został konsekrowany w 1820 i odtąd służył siostrom do 1929, gdy władze sowieckie zamknęły go a w jego murach umieściły szkołę z internatem. W latach wojny mieścił się tam szpital wojskowy a od lat pięćdziesiątych – ośrodek maszynowy miejscowego kołchozu. Do dziś nie bardzo wiadomo, w jaki sposób zakonnicom udało się ukryć przed bolszewikami ikonę w cennej oprawie. W 1972 rozpoczęła się odbudowa i restauracja klasztoru, który ostatecznie wraz ze znajdującą się na jego terenie cerkwią św. Włodzimierza, został zwrócony Kościołowi prawosławnemu w 1992 roku. Od tego czasu jest znów monasterem żeńskim” – napisała Katolicka Agencja Informacyjna.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Głos Polonii w USA – Beata

Głos Polonii w USA

New York, NY
  • Zweryfikowany
  • EN
    EN
  • PL
    PL
Profil firmy
Post
Filter