“IBRiS zapytał o to, podając do wyboru pięć możliwości: zainteresowanie można było uznać za bardzo duże, duże, średnie, nikłe lub żadne. Po analizie wyników można przyjąć, że przy sporym poruszeniu opinii publicznej, sprawa Srebrnej nie zdominowała jednak politycznych dyskusji w polskich domach. Bardzo duże i duże zainteresowanie wyraziło 38 proc. badanych, średnie niewiele mniej – 36. Nikłe – 18, a żadne 8” – czytamy w gazecie.
Zdaniem politologa, profesora Rafała Chwedoruka, jest to takie zainteresowanie, jakiego należałoby się spodziewać.
“- PiS może spać spokojnie, ale nie wolno mu sprawy lekceważyć. Sprawa Srebrnej budzi zainteresowanie zwolenników opozycji, więc można się domyślać, że w kampanii będzie łatwo zmobilizować ich do stawienia się przy urnach” – powiedział w rozmowie z “Rz”.
Wyniki sondażu oznaczają, że około 25 proc. zapytanych pozostaje poza oddziaływaniem publikacji i dyskusji na temat zaangażowania Kaczyńskiego w rozmowy o budowaniu podwójnego wieżowca przy ulicy Srebrnej oraz jego biznesowych rozmów w siedzibie PiS.
“Wyborcy partii rządzącej najczęściej wskazywali, że obchodzi ich sprawa Srebrnej <średnio> (44 proc.). Zaledwie 19 procent z nich deklaruje wysokie zainteresowanie, a 37 proc. odpowiada, że interesuje się w stopniu znikomym lub żadnym. Wydaje się więc, że przynajmniej dla części elektoratu PiS najlepszym wyjściem z sytuacji zmasowanej krytyki dotyczącej prezesa jest niewsłuchiwanie się w zarzuty. Podkreślają to jeszcze odpowiedzi osób, które nie mają zdecydowanych preferencji wyborczych i nie deklarują poparcia dla żadnej partii, a mimo to interesują się taśmami prezesa w wyższym stopniu niż wyborcy PiS (47 proc.). Co innego PO. Wyborcy tej partii aż w 69 proc. bardzo interesują się nagraniami prezesa, 25 proc. – średnio, a zaledwie 6 proc. deklaruje, że wcale. W tej grupie nie może być więc mowy o nieprzyjmowaniu do wiadomości argumentów <Gazety Wyborczej>” – napisała “Rzeczpospolita”.
















