– Mężczyzna usłyszał zarzut próby kradzieży rzeczy, która stanowi dobro o szczególnym znaczeniu dla kultury. Grozi za to kara od roku do 10 lat więzienia. Przyznał się do winy i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze – powiedziała Jurecka.
Moment, gdy Amerykanin wymontowywał element rampy zauważyła osoba z innej grupy zwiedzających i niezwłocznie powiadomiła Straż Muzealną.
“Mężczyzna natychmiast został zatrzymany i przewiedziony na policję. O zdarzeniu została powiadomiona Prokuratura Rejonowa w Oświęcimiu, która w tej sprawie wszczęła śledztwo. Po przesłuchaniu, wysłuchaniu zarzutu i złożeniu wniosku o dobrowolne poddanie się karze, Amerykanin został zwolniony” – czytamy w depeszy PAP.
Na powstałej wiosną 1944 roku – tuż przed rozpoczęciem deportacji ponad 400 tysięcy Żydów z Węgier – wewnątrz obozu Auschwitz II-Birkenau, liczącej około 750 metrów rampie kolejowej lekarze SS przeprowadzali selekcje kierując większość z przywiezionych osób do komór gazowych. Także w tym miejscu bieg kończyły transporty z Polakami deportowanymi z ogarniętej powstaniem Warszawy.
Dyrekcja Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau przypomina, że cały teren Miejsca Pamięci ma szczególne znaczenie dla historii i dlatego w 1979 roku został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
“W regulaminie zwiedzania i przebywania w Muzeum jest zapis, że wszystkie znajdujące się na jego terenie zabytkowe obiekty i przedmioty stanowią integralną, chronioną prawem całość. Zabrania się przemieszczania, wynoszenia i niszczenia wszelkich obiektów i przedmiotów znajdujących się na terenie Muzeum i będących pod jego ochroną” – napisała Polska Agencja Prasowa.
















