Właśnie taką stosuje z powodzeniem od kilku lat Biotrem produkujący jednorazowe naczynia z otrąb pszennych.
“Z jednej tony tego produktu ubocznego przy użyciu niewielkiej ilości wody firma jest w stanie wyprodukować 10 tys. sztuk naczyń. Jednorazówki z otrąb można stosować w piekarnikach i kuchenkach mikrofalowych. Można też je zjeść, a wyrzucone do śmieci ulegają pełnej biodegradacji już po 30 dniach. Rozwiązanie Biotrem jest chronione patentem, a naczynia z polskich otrąb trafiają już na cztery kontynenty. Obecnie trwają też zaawansowane prace nad stworzeniem otrębowych pudełek do przechowywania jedzenia na wynos” – czytamy w tabloidzie.
Inny wynalazek opracowano na Politechnice Gdańskiej. Naukowcy z tamtejszego Wydziału Chemicznego wykonali jednorazowe sztućce z materiału ulegającego biodegradacji, czyli z kukurydzy, a dokładniej z zawartej w niej polimeru PLA oraz ze skrobi ziemniaczanej. Dodatek tego drugiego składnika decyduje o wartości technologii.
“- Ze względu na zastąpienie części PLA przez znacznie tańszą skrobię termoplastyczną finalna cena jednego kilograma naszej kompozycji jest niższa od czystego PLA o około 15 proc. – powiedział “Faktowi” doktor inżynier Maciej Sienkiewicz.
Naukowcy podkreślają, że kukurydziano-ziemniaczane sztućce nie stanowią zagrożenia dla morskich zwierząt, nawet gdy zostaną przez nie połknięte.
Polskim wynalazcom wypada szczerze pogratulować.
















