Historia muzealnych eksponatów
Ksiądz Jan Wiśniewski mieszkający w powiecie iłżeckim jak jest nam wiadomo, był literatem, historykiem, społecznikiem, a także muzealnym kolekcjonerem. Opisywał on historię kościołów, miast i miasteczek leżących w diecezji sandomierskiej i kieleckiej. Bezinteresownie ukochanej historii poświęcił swoje życie. Szczególne zamiłowanie do zbierania pamiątek z okresu powstania styczniowego oraz II wojny światowej, były inspiracją dla księdza Walentego Ślusarczyka, któremu ksiądz Jan przekazał swoje zbiory. Ksiądz Ślusarczyk mieszkał w Opactwie Cystersów w Wąchocku, no i oczywiście także był wybitnym kolekcjonerem pamiątek wojennych, a szczególnie pasjonatem polskich zrywów patriotycznych. Udało mu się zebrać imponujący zbiór militariów, dokumentów, sztandarów i różnych innych pamiątek patriotycznych. Nie można w tym miejscu nie wspomnieć, o związanym z regionem świętokrzyskim Janie Piwniku „Ponurym”, którego grób i wiele pamiątek po jego walecznym oddziale znajduje się właśnie we wspomnianym klasztorze cysterskim w Wąchocku.
Kim był „Ponury”
Jan Piwnik pochodził z Janowic, miejscowości leżącej na świętokrzyskiej ziemi. Po ukończeniu Szkoły Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim został policjantem. Dowodził on między innymi posterunkiem w Kisielinie oraz kompanią szkolną policji w Golędzinowie. Na jej czele walczył w wojnie obronnej w 1939 roku. Gdy przekroczył granicę z Węgrami został tam internowany. Uciekł on w niedługim czasie z obozu i przedostał się do Wielkiej Brytanii. Do Polski został zrzucony jako wyspecjalizowany spadochroniarz z 7 na 8 listopada 1941 roku.
Słynna akcja „Ponurego”
Najsłynniejszą akcją, jaką dowodził Ponury, było odbicie w dniu 18 stycznia 1943 roku z więzienia w Pińsku trzech polskich żołnierzy Armii Krajowej, w tym cichociemnego Alfreda Paczkowskiego pseudonim „Wania”. Plan tej akcji był wykładany na szkoleniach dywersyjnych, a Jan Piwnik został odznaczony za nią Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari.
Zgrupowania Partyzanckie AK „Ponury
Zorganizował także Jan Piwnik w Górach Świętokrzyskich oddziały nazwane Zgrupowaniami Partyzanckimi AK „Ponury”, a w okresie lata 1943 roku stanął on na ich czele.
Akcja na strażnicę
W lutym 1944 roku Jan Piwnik „Ponury” został skierowany do Okręgu Nowogródzkiego AK. W czerwcu przyszedł rozkaz rozpoczęcia operacji „Burza”, rzecz jasna na tym terenie. Pierwsze uderzenia Polacy skierowali na stützpunkty, czyli umocnione niemieckie strażnice graniczne. Pierwszy zdobyto dnia 8 czerwca w 1944 roku oczywiście bez strat po stronie polskiej, stützpunkt w Jachnowiczach. Kolejną taką akcję wyznaczono na dzień 16 czerwca. Celem tej akcji była strażnica w Bohdanach. Podczas odprawy „Ponury” postawił swoim żołnierzom konkretne zadania. Akcja miała się rozpocząć o godzinie 16.30 podczas posiłku niemieckiej załogi. Kiedy szykowano się do ataku, padły strzały z pistoletu maszynowego. Niemiecki żołnierz natknął się wówczas na partyzancki patrol i został zastrzelony. Wystrzał zaalarmował resztę Niemców, znajdujących się w strażnicy. W tym czasie kilku partyzantów podczołgało się do zasieków otaczających strażnicę. Podczas strzelaniny zginął „Ponury”. Do rannego jeszcze Jana Piwnika dobiegł doktor Jan Kondrat „Jontek”, któremu „Ponury” wyszeptał… „Powiedz żonie i rodzicom, że ich bardzo kochałem i że umieram jak Polak, i pozdrówcie Góry Świętokrzyskie”.






Strażnica zdobyta
Po ciężkiej walce strażnica została zdobyta przez polskie wojsko.












