Jak ustaliło Radio Rzeszów, tamtejsi urzędnicy nie zaprzeczają, że mieli coś wspólnego ze zniknięciem komunistycznego reliktu, ale nie chcą zdradzić żadnych szczegółów operacji jego demontażu, odmawiają także odpowiedzi na pytanie o miejsce, w którym została zdeponowana figura przedstawiająca sowieckiego żołnierza trzymającego w jednej ręce dziecko, a w drugim miecz. Była to pochodząca z 1963 roku przed siedzibą Komitetu Powiatowego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej niemal wierna kopia monumentu postawionego w latach 50. ubiegłego wieku w stolicy Niemieckiej Republiki Demokratycznej.
“Jeszcze we wrześniu o przeniesieniu pomnika zdecydowała rada powiatu mieleckiego. Na mocy uchwały rady podjęto rozmowy z muzeum Fundacji Minionej Epoki w Rudzie Śląskiej, gdzie miał ostatecznie trafić mielecki pomnik” – czytamy na stronie internetowej rzeszowskiej rozgłośni.
Wszystko w porządku, ale dlaczego monument zniknął pod osłoną nocy?










