Zielona karta pod większą kontrolą: administracja Trumpa przywraca test dochodowy od września 2026

Tego lata legalna imigracja do USA dostaje dwa uderzenia naraz. Od 10 lipca każdy błąd w podpisie na wniosku do USCIS może skończyć się twardą odmową bez prawa do poprawki. Od 18 września wraca „public charge" – test, który każe urzędnikowi ocenić, czy wnioskodawca o zieloną kartę nie będzie kiedyś ciężarem dla systemu pomocy społecznej.

Bartosz karczmarski
Bartosz Karczmarski
18 lipca, 2026
Kobieta składająca formularz wniosku wizowego przy okienku w urzędzie imigracyjnym
Wniosek o zieloną kartę wymaga teraz większej staranności przy podpisie i dokumentacji dochodowej. Zdjęcie ilustracyjne

Dla setek tysięcy Polaków czekających w kolejce do stałego pobytu to nie jest drobna zmiana proceduralna – to podniesienie poprzeczki na dwóch frontach naraz.

Co zmienia się od 10 lipca?

Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) opublikował 11 maja 2026 roku przepis tymczasowy, który wszedł w życie 10 lipca (Federal Register, dokument 2026-09289). Do tej pory brak lub błąd podpisu na formularzu zwykle dało się poprawić. Teraz, jeśli USCIS przyjmie wniosek, a dopiero później zauważy, że podpis jest nieważny, może go po prostu odrzucić – bez możliwości korekty na istniejącym wniosku, z zachowaniem wniesionej opłaty. Jedyna droga dalej to odwołanie na formularzu I-290B albo złożenie sprawy od nowa i zapłacenie jeszcze raz. Z tej twardej zasady wyłączono formularz N-600 (wniosek o certyfikat obywatelstwa) – tam sam błąd podpisu skutkuje odrzuceniem formalnym, nie merytoryczną odmową.

Co zmienia się od 18 września?

Drugi front to powrót testu „public charge” przy ocenie wniosków o stały pobyt. Urzędnik imigracyjny znowu będzie mógł brać pod uwagę, czy wnioskodawca korzystał – albo może w przyszłości korzystać – ze świadczeń takich jak Medicaid, bony żywnościowe (SNAP) czy pomoc mieszkaniowa, oceniając to razem z wiekiem, stanem zdrowia, dochodem, majątkiem, wykształceniem i umiejętnościami zawodowymi. USCIS zapowiedziało też nową wersję formularza I-485 (wniosek o rejestrację stałego pobytu) – od 18 września starsza wersja formularza nie będzie już przyjmowana. Wyłączeni z testu pozostają m.in. uchodźcy, osoby z azylem, ofiary handlu ludźmi i przemocy domowej (wnioski w trybie VAWA) oraz specjalni imigranci-nieletni. Większość polskich wnioskodawców – głównie w kategoriach rodzinnych i pracowniczych – w tych wyłączeniach się nie mieści.

Dlaczego administracja to robi, a kto się temu sprzeciwia?

Administracja przedstawia obie zmiany jako przywracanie porządku i integralności systemu: podpis ma potwierdzać, że wniosek naprawdę pochodzi od osoby, która go składa, a test dochodowy – zapobiegać sytuacji, w której nowi rezydenci od razu stają się odbiorcami pomocy finansowanej przez podatnika. To ta sama logika, którą DHS stosował już w pierwszej kadencji Trumpa, kiedy podobny test „public charge” wprowadzono w 2019 roku, a potem wycofano za administracji Bidena.

Krytycy – organizacje imigranckie, część prawników imigracyjnych oraz politycy z obozu przeciwnego, jak burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani, który skomentował decyzję krytycznie – wskazują na dwa problemy. Po pierwsze, brak możliwości poprawienia podpisu po przyjęciu wniosku uderza też w uczciwe pomyłki, nie tylko w nadużycia – a stawką jest utracona opłata i miesiące opóźnienia. Po drugie, sam powrót testu dochodowego, nawet jeśli formalnie dotyczy tylko części wnioskodawców, może zniechęcić rodziny do korzystania z pomocy, do której mają prawo (np. Medicaid dla dzieci-obywateli USA), z obawy, że zaszkodzi to wnioskowi rodzica.

Co to oznacza dla Polonii?

Konkretnie: jeśli składasz albo dopiero planujesz złożyć wniosek o zieloną kartę, po 10 lipca każdy podpis – Twój i sponsora – musi być bez zarzutu, bo poprawki po fakcie już nie ma. Jeśli Twoja sprawa ruszy po 18 września, przygotuj się na to, że urzędnik zapyta o dochody, majątek i historię korzystania ze świadczeń – i użyj wtedy aktualnej wersji formularza I-485, nie tej, która była w obiegu wcześniej latem. To dobry moment, żeby nie składać wniosku samodzielnie „na pamięć” ze starego wzoru, tylko sprawdzić najświeższe instrukcje na uscis.gov albo skonsultować się z prawnikiem imigracyjnym przed złożeniem dokumentów – więcej o samym procesie zielonej karty piszemy w naszym poradniku krok po kroku.

Dwie zmiany w ciągu jednego lata to sygnał, że administracja nie zwalnia tempa na froncie legalnej imigracji – i że najbliższe miesiące będą wymagały od wnioskodawców więcej ostrożności niż zwykle. Śledźcie komunikaty USCIS na bieżąco, bo kolejne szczegóły wykonawcze mogą jeszcze się pojawić przed wrześniem.

Kamil Brzozowski, Poland.US (Głos Polonii w USA). Tekst ma charakter komentarza redakcyjnego i nie stanowi porady prawnej. Aktualne wymogi sprawdzaj na uscis.gov, a w sprawach indywidualnych skonsultuj się z licencjonowanym prawnikiem imigracyjnym. Więcej komentarzy i newsów na poland.us.

📱 Pobierz aplikację PolishPages:
App Store (iPhone)  |  Google Play (Android)

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter