W pierwszych komentarzach pojawiły się alarmistyczne nagłówki sugerujące, że niemal każdy będzie musiał wracać po zieloną kartę do kraju pochodzenia. Rzeczywistość jest bardziej złożona – i właśnie dlatego warto spokojnie wyjaśnić, co realnie się zmieniło, kogo dotyczy, a czego wcale nie zmieniono.
Co dokładnie się zmieniło
Aby zrozumieć wagę memorandum, trzeba znać dwie ścieżki prowadzące do Zielonej Karty. Pierwsza to tak zwany adjustment of status – zmiana statusu na stały pobyt bez wyjeżdżania z USA, składana na formularzu I-485. Druga to consular processing – ubieganie się o wizę imigracyjną w amerykańskim konsulacie za granicą, czyli w przypadku Polaków najczęściej w Krakowie. Dotychczas osoby, które były już legalnie w USA na wizie tymczasowej, często wybierały tę pierwszą, wygodniejszą drogę.
Memorandum z 21 maja zmienia akcenty. USCIS przypomina, że adjustment of status jest formą „uznaniową” – po angielsku „discretionary relief” i „administrative grace”. Oznacza to, że nawet jeśli wnioskodawca spełnia wszystkie ustawowe wymogi, urzędnik wciąż może odmówić, oceniając całą jego sytuację. W komunikacie prasowym USCIS przedstawił procedurę konsularną – składanie wniosku w kraju pochodzenia – jako zwyczajną, preferowaną ścieżkę, zastrzegając adjustment of status z terytorium USA dla „nadzwyczajnych okoliczności”. Jest to jednak sposób przedstawienia polityki przez urząd, a nie nowy przepis ustawy: memorandum nie eliminuje adjustment of status jako legalnej drogi.
Czego memorandum NIE zmienia
I tu dochodzimy do sedna, które w panice łatwo przeoczyć. Memorandum nie jest ustawą i nie zmienia prawa. Sekcja 245 amerykańskiej ustawy imigracyjnej (INA) nadal pozwala na adjustment of status osobom przebywającym legalnie w USA – w tym małżonkom obywateli USA, wnioskodawcom rodzinnym i pracowniczym. Zmienia się praktyka i sposób oceniania wniosków, a nie sama możliwość ich składania. Co ważne, na początku czerwca – jak relacjonuje organizacja American Immigration Council – USCIS doprecyzował swoje stanowisko: zmiana będzie stosowana indywidualnie, „case-by-case”, a wielu imigrantów nadal będzie mogło pozostać w USA podczas ubiegania się o zieloną kartę. Większość kancelarii imigracyjnych zaleca przy tym, by nie wycofywać już złożonego wniosku wyłącznie z powodu tego memorandum.
Dobra wiadomość dla Polaków: Polski nie ma na liście
W tym miejscu warto rozwiać konkretną obawę, która krąży w rozmowach polonijnych. Od 21 stycznia 2026 roku Departament Stanu zawiesił wydawanie wiz imigracyjnych obywatelom siedemdziesięciu pięciu krajów uznanych za „wysokie ryzyko” w kontekście korzystania ze świadczeń publicznych. Na tej liście znajdują się między innymi Białoruś, Rosja, Iran i Brazylia. Polskiego na tej liście nie ma. Polska pozostaje uczestnikiem programu Visa Waiver Program i bliskim sojusznikiem USA, a obywatele polscy nie podlegają ani tej pauzie konsularnej, ani styczniowym ograniczeniom dotyczącym trzydziestu dziewięciu krajów objętych wzmożoną weryfikacją.
To rozróżnienie jest kluczowe i wymaga uczciwego przedstawienia sprawy. Polska nie jest „ukarana” żadną listą – ale memorandum o adjustment of status dotyczy wszystkich cudzoziemców przebywających w USA na wizach tymczasowych, niezależnie od kraju pochodzenia. Innymi słowy: Polak studiujący w USA na wizie F-1, przebywający na wizie J-1 albo na pobycie turystycznym, który planował uzyskać zieloną kartę bez wyjazdu z USA – na przykład przez małżeństwo z obywatelem USA – według przewidywań wielu kancelarii imigracyjnych może dziś spotkać się z większą liczbą pytań i z koniecznością staranniejszego udokumentowania swojej sprawy. Nie jest to formalny, zapisany w memorandum wymóg, lecz spodziewany praktyczny skutek nowej polityki.
Kogo to realnie dotyczy
Najbardziej zmianę odczują osoby przebywające w USA na wizach tymczasowych bez tzw. podwójnego zamiaru: studenci, uczestnicy programów wymiany, turyści. Mniej dotknięci są posiadacze wiz H-1B i L-1, przy których prawo dopuszcza „dual intent”, czyli jednoczesny zamiar pobytu czasowego i ubiegania się o stały pobyt. Trzeba jednak pamiętać, że – jak zaznacza samo USCIS – sam fakt posiadania wizy H-1B nie gwarantuje pozytywnej decyzji; urzędnik nadal ocenia całość sprawy.
Wśród czynników, które urzędnicy mają brać pod uwagę, wymienia się między innymi historię przestrzegania przepisów imigracyjnych, ewentualne naruszenia warunków pobytu, a także to, czy dana osoba pozostała w USA zamiast wyjechać, gdy procedura konsularna była dostępna. Osoby, które naruszyły warunki wizy, mogą napotkać trudniejszą ocenę i powinny tym staranniej przygotować dokumentację.
Co robić w praktyce
Jeśli masz już złożony wniosek I-485
Nie wycofuj go pochopnie. Kancelarie radzą kontynuować sprawę, ale liczyć się z możliwym wezwaniem do uzupełnienia dowodów (RFE) oraz z pytaniami na rozmowie o to, dlaczego wybrałeś drogę z terytorium USA zamiast procedury konsularnej. Dobrze udokumentowana odpowiedź wprost odnosi się do czynników, które urzędnik bierze pod uwagę.
Jeśli dopiero planujesz wniosek
Przed podjęciem decyzji skonsultuj się z licencjonowanym prawnikiem imigracyjnym, który oceni, która ścieżka – z USA czy przez konsulat w Krakowie – będzie w Twojej konkretnej sytuacji bezpieczniejsza. Wybór nie jest już tak oczywisty jak przed majem 2026.
Niezależnie od sytuacji
Przepisy i interpretacje zmieniają się obecnie bardzo szybko. Aktualny stan procedur, opłat i wymogów zawsze sprawdzaj na oficjalnej stronie uscis.gov, a w sprawach indywidualnych nie opieraj się na pogłoskach z grup polonijnych w mediach społecznościowych – tam dezinformacja rozchodzi się najszybciej.
Spokojnie, ale uważnie
Dla polskiej społeczności w USA najważniejszy wniosek brzmi: nie ma powodu do paniki, ale jest powód do uwagi. Polska nie znalazła się na żadnej liście ograniczeń, a sama możliwość uzyskania zielonej karty z terytorium USA nadal istnieje. Zmieniły się natomiast poziom uznaniowości oraz liczba pytań, przed jakimi może spodziewać się wnioskodawca. W praktyce oznacza to jedno: każdy, kto planuje zieloną kartę, powinien dziś działać staranniej, z dobrą dokumentacją i – tam, gdzie stawka jest wysoka – z pomocą prawnika.
Bartosz Karczmarski, redakcja poland.us. Powyższy tekst ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. W sprawach indywidualnych skonsultuj się z licencjonowanym prawnikiem imigracyjnym i sprawdź aktualne procedury na uscis.gov. Więcej poradników prawno-imigracyjnych znajdziesz na poland.us. Polonijny katalog kancelarii i doradców: PolishPages.com.
📱 Pobierz aplikację PolishPages:
App Store (iPhone) | Google Play (Android)











