Żeglarze z promilami

Pijani kierowcy i rowerzyści to już w Polsce smutna norma. Okazuje się jednak, że w ich ślady idą również żeglarze nie skąpiący sobie napojów wyskokowych przed i podczas rejsów.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
8 maja, 2018
Post thumbnail default dark

Aby zapobiec wypadkom z udziałem pijanych sterników, wodne patrole policji systematycznie sprawdzają stan trzeźwości osób pływających na różnego rodzaju urządzeniach. Szczególnie dużo pracy mieli funkcjonariusze podczas minionego długiego weekendu na Mazurach.

Jak poinformowało Radio RMF FM, na kanale Jeglińskim niedaleko Pisza zatrzymali oni sternika mającego we krwi niemal dwa promile alkoholu.

“Policjanci przypominają, że sternicy, którzy mają powyżej pół promila odpowiadają za przestępstwo tak samo jak nietrzeźwi kierowcy. Jeśli natomiast sternik podczas kontroli jest pod działaniem alkoholu, czyli ma od 0,2 do 0,5 promila alkoholu w organizmie, to odpowiada za popełnienie wykroczenie. Grozi mu wówczas kara grzywny” – czytamy na stronie internetowej rozgłośni.

Kara grzywny za pływanie żaglówką lub rowerem wodnym w stanie upojenia alkoholowego może wynosić nawet 5 tysięcy złotych.

Lepiej więc pić – z umiarem! – na brzegu, siedząc wieczorem przy ognisku i śpiewając szanty.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter