“Wierzę w to, co nam przyniosła matka Ziemia i co odkryto podczas wykopalisk. Są na to dowody i ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła gość”.
Tą wypowiedzią popularna polska piosenkarka i celebrytka doprowadziła także do zawieszenia z nią współpracy przez Telewizję Polską.
“Niedopuszczalne jest, aby w programach TVP występowały osoby, których publicznie głoszone opinie noszą znamiona wypowiedzi obrażających uczucia chrześcijan. Jako nadawca publiczny TVP jest zobligowana ustawowo do podejmowania działań mających na celu kształtowanie szacunku, zrozumienia i dialogu między ludźmi różnych wyznań” – czytamy w stanowisku władz Telewizji Polskiej, podpisanym przez dyrektora biura zarządu spółki Wojciecha Bosaka.
Warto przypomnieć, że dwa lata temu Rada Etyki Mediów uznała zachowanie Dody za “wulgarne” i “obsceniczne”. Rabczewska była jurorką w programie TVP 2 “Gwiazdy tańczą na lodzie” i w jednym z odcinków oceniła występ Przemysława Salety: “Saleta, ciągnij fleta”. Ten odpowiedział natychmiast w podobnym stylu: “Doda, zrób mi loda”. Prowokowała również podobnie niewybrednymi odzywkami innych uczestników tego bardzo popularnego programu rozrywkowego, oglądanego także przez dzieci i młodzież. Żadnych konsekwencji wobec piosenkarki wówczas jednak nie wyciągnięto.
Tym razem Dorota Rabczewska mocno przesadziła i musi pogodzić się z dłuższą nieobecnością na ekranach Telewizji Polskiej. Ciekawe, jak to skomentuje. Na razie milczy.
Jerzy Bukowski












