“Mężczyzna nie ukrywał radości z niespodziewanego bogactwa. Spłacił długi, rozdawał prezenty, kupił kanapę i lodówkę oraz 160 funtów szterlingów, z czego setkę oddał ukochanej teściowej. Zorganizował też imprezę dla znajomych. Pili drogie alkohole i zakąszali najlepszymi delikatesami ze sklepu” – czytamy na stronie www.polsatnews.pl.
Szczęśliwy Białorusin nigdy wcześniej nie widział polskich pieniędzy, które członkowie jego rodziny przywieźli zza Buga w latach 90. Nie miał zamiaru popełnić oszustwa, kosztowną pomyłkę popełnił pracownik banku.











