Kinga i Michał wracają z romantycznego wyjazdu poślubnego. Młoda para świetnie się dogaduje i jest w sobie jeszcze bardziej zakochana. Wybierają się razem na firmowy bankiet. Niespodziewanie przychodzi tam również Iwo. Kmiecik natrętnie kręci się przy Brzozowskiej. W końcu spotykają się w łazience, przekręcają klucz i dają się ponieść chwili. Innym razem Iwo przyjeżdża pod dom Brzozowskich, by podrzucić kobietę do pracy. Zabiera ją jednak do swojego domu…
Honorata jest śmiertelnie obrażona na Romana. Pięknie ubrana oznajmia mu, że wychodzi na spotkanie. Hoffer zaczyna do niej wydzwaniać i kompletnie nie radzi sobie ze swoimi emocjami. Kamil chce, by ojciec postarał się odbudować związek z partnerką. Ten jednak czuje się zaszczuty – wszyscy coś mu tłumaczą, podpowiadają i czegoś żądają. Jaki będzie jego kolejny krok?
Tymczasem Smolni jadą na budowę odebrać dom. Wykonawca zachwala swoją robotę, ale inspektor budowlany jest innego zdania. Oświadcza, że dom jest pełen usterek i nie nadaje się do odbioru. W Krzysztofie wzbiera wściekłość, kiedy dowiaduje się, że koszt poprawek w jego domu to nawet 50 tysięcy złotych! Inspektor sugeruje, że wykonawca ich oszukał, więc Krzysztof jedzie na budowę i żąda od Koryckiego, by naprawił swoje błędy. Wykonawca się nie zgadza.
Z kolei Ula zamęcza Zuzę pytaniami o reklamy z jej udziałem. Chciałaby udowodnić koleżankom, że ma mamę modelkę i pokazać zdjęcia w gazecie. Tymczasem Kamil przyłapuje w swoim gabinecie jakąś dziewczynkę. Tosia przegląda dokumentację swojej mamy – ciężko chorej pacjentki Hoffera… Okazuje się, że dziewczynka pozostała bez opieki.













