Niemal każde jej wystąpienie nie tylko w parlamencie, ale także w mediach wywołuje mnóstwo komentarzy. Kontrowersyjność prof. Pawłowicz jest już stałym elementem w naszym życiu publicznym. A pomyśleć, że wszystko zaczęło się od widowiskowego spożywania sałatki warzywnej na sali obrad Sejmu jeszcze w poprzedniej kadencji.
“Pomaska, Neumann, Schetyna, Petru i reszta zdrajców – precz z Sejmu! Precz!” – napisała ostatnio na swoim facebookowym profilu komentując jedną z najgwałtowniejszych debat, jaka odbyła się w minionym tygodniu w niższej izbie parlamentu.
Zdaniem wojowniczej posłanki w trakcie tej dyskusji “spadły maski”, a “PO,PSL i neopalikoty zwalczający polskość, Polskę i gardzący jej suwerennością nie mają prawa zasiadać w polski sejmie”, ponieważ są “V kolumną obcych interesów w Polsce” oraz “bezczelnymi zdrajcami rozzuchwalonymi swą dotychczasową bezkarnością”.
Prof. Pawłowicz zna przyczynę, dla której wymienione przez nią formacje i politycy “nienawidzą Polski do trzewi”. Jest nią wyborcza porażka i nieumiejętność pogodzenia się z werdyktem rodaków.
Posłanka określiła dzisiejszych opozycjonistów “symbolami polskiej zdrady i hańby”, którymi “pozostaną już na zawsze”. Przekreśliła również ich szanse na przyszłość: “Próżne ich <żebry> u klamek innych. Polski nie pokonają, nawet z UE-lewactwem”.
Czy ktoś przebije prof. Krystynę Pawłowicz w retorycznym zacietrzewieniu?










