Ważny udział ma w tym przedsięwzięciu firma Jan Niezbędny, która od pierwszej edycji przygotowuje worki na śmieci i rękawiczki, a w tym roku dodatkowo specjalne worko-plecaki.
– Cieszymy się, że coraz więcej ludzi przyłącza się do naszej akcji i wzrasta świadomość ekologiczna turystów, bo najmocniej stawiamy na turystyczną edukację. Najwięcej śmieci było w tatrzańskich dolinach i przy szlaku do Morskiego Oka – tam gdzie chodzi najwięcej turystów. Można powiedzieć, że im wyższe partie gór tym, turyści bardziej świadomi i nie pozostawiają na tych szlakach odpadków. Pobiliśmy też rekord Guinessa układając logo Małopolski z 2,5 tys. kubków, które podlegają recyklingowi. Te kubeczki zostaną przerobione na worki na śmieci i za rok z nimi wyruszymy ponownie na tatrzańskie szlaki – powiedział PAP rzecznik prasowy “Czystych Tatr” Krzysztof Gaweł.
Entuzjazm uczestników był tak ogromny, że po wakacjach zamierzają ponownie wyruszyć w najwyższe polskie góry, aby posprzątać szlaki i zobaczyć jak przez dwa letnie miesiące zachowywali się w nich turyści.
“Podczas akcji dla wolontariuszy na zakopiańskiej Równi Krupowej zorganizowano miasteczko namiotowe, gdzie odbywały się spotkania z ludźmi gór: Angeliką Chrapkiewicz-Gądek, Arturem Małkiem i Krzysztofem Wielickim. Wolontariusze mogli też uczestniczyć w pokazach kulinarnych. Na koniec Rafał Sonik, szef Stowarzyszenia <Czysta Polska>, podziękował wolontariuszom, a na scenie zagrały zespoły Łąki Łan i Pudelsi” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.












