Wyborczy smakosz

Podczas wyborów dochodzi do różnych sytuacji, także bardzo zabawnych. Niektóre z nich są jedynie wdzięcznym tematem dla mediów, inne stają się podstawą dochodzeń prokuratorskich i spraw sądowych.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
6 stycznia, 2016
Post thumbnail default dark

Do tej drugiej kategorii należy incydent z pierwszej tury tegorocznych wyborów prezydenckich: w Krakowie pewien mężczyzna usiłował zjeść kartę do głosowania.

“Marcin P. po przyjściu do komisji wyborczej wziął kartę do głosowania, a następnie zaczął ją fotografować, po czym próbował z nią wyjść. Gdy członkowie komisji zwrócili mu uwagę, mężczyzna zaczął krzyczeć, więc członkowie komisji próbowali mu odebrać kartę. Ten wtedy ją zmiął i wsadził do ust” – opisał ten incydent Onet.

Co ciekawe, nietypowy smakosz sam zadzwonił na policję, która zabezpieczyła resztki karty.

– Przesłuchany w charakterze podejrzanego Marcin P. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień – powiedziała portalowi rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska.

Do sądu trafił już akt oskarżenia w tej sprawie.

“Za niszczenie, ukrywanie czy przerabianie protokołów lub innych dokumentów wyborczych grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech” – czytamy w Onecie.

Ciekawe, czym popita została zjedzona część karty wyborczej i nazwiska których kandydatów trafiły do żołądka Marcina P., a następnie…

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter