Niekiedy taka wyprawa kończy się jednak niezbyt przyjemnie, bo nie wszyscy są tak wyrozumiali i tolerancyjni jak właściciele polskich , czeskich, czy słowackich pubów, barów, restauracji, kawiarni.
Przekonało się o tym czterech Brytyjczyków, którzy nielegalnie przekroczyli granicę między Finlandią a Rosją właśnie w celu skonsumowania napoju z pianką. Mieli wziąć udział w zawodach w biegu na orientację, ale wcześniej dopadło ich pragnienie, zatrzymali więc samochód przy granicy, a następnie ją nielegalnie przekroczyli.
– Byli po rosyjskiej stronie może 15 minut. Wypili tam kilka puszek piwa – powiedział dziennikarzom prowadzący śledztwo w tej sprawie Timo Häkkinen z fińskiej straży granicznej (cytat za “Rzeczpospolitą”), która zatrzymała amatorów piwa tuż po powrocie zza granicy.
“Podczas przesłuchania Brytyjczycy przyznali się do nielegalnego przekroczenia granicy. Powiedzieli, że widzieli oznaczenia graniczne i wiedzieli gdzie się znajdują. Postanowili jednak zaryzykować dalszy marsz, ponieważ czuli <dużą pokusę, by znaleźć się w Rosji>. Brytyjczykom pozwolono opuścić Finlandię. Najbardziej prawdopodobną karą za wykroczenie, jakiego się dopuścili, jest grzywna. O sprawie poinformowano również rosyjską straż graniczną” – czytamy w “Rzeczpospolitej”.
A swoją drogą, o ile mogę zrozumieć ich chęć znalezienia się chociaż na chwilę w Rosji, to tamtejsze piwo na pewno nie jest warte takiego ryzyka. Chyba że pili przywiezione ze sobą angielskie…










