Władze USA odcięły się od niemądrych słów Clintona

Ambasada USA w Warszawie dosyć zdecydowanie zareagowała na omówione tu przeze mnie wczoraj skandaliczne słowa byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Billa Clintona na temat rzekomych kłopotów z demokracją i postępującą putinizacją rządów w Polsce oraz na Węgrzech.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
19 maja, 2016
Post thumbnail default dark

“Przypominamy, że tylko wypowiedzi przedstawicieli amerykańskiej administracji są oficjalnym stanowiskiem USA” – taki wpis na Twitterze zamieściła amerykańska placówka dyplomatyczna w naszym kraju.

Nie można chyba mieć wątpliwości, że żadna ambasada nie ogłasza tak ważnego stanowiska bez pełnej akceptacji władz państwa, które reprezentuje.

We wczorajszym tekście przywołałem godną odpowiedź premier Beaty Szydło na te oskarżenia, głos zabrał w tej kwestii również prezydent Andrzej Duda:

– Prezydent Clinton dał się ponieść emocjom. Myślę, że prezydent Bill Clinton chyba zapomniał, że był prezydentem. Prezydent powinien mieć po pierwsze dobre rozeznanie w bieżącej sytuacji, jeżeli chce się wypowiadać w przestrzeni publicznej. Bardzo chętnie bym porozmawiał z prezydentem Clintonem, gdyby przyjechał do Polski, można by mu pewne rzeczy spokojnie wyjaśnić, bo chyba ktoś go grubo wprowadził w błąd.

Ciekawe, czy i jak odniesie się do tej krytyki, także ze strony Ambasady USA, Bill Clinton.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter