Władza ma apetyt

Wiele osób ma apetyt na władzę, ale władza ma także apetyt i to w dosłownym sensie.

File5e40ad7cec638author202002092010
Stanislaw Debicki
20 czerwca, 2015
Post thumbnail default dark

Jak ustalili reporterzy Telewizji TVN 24, były prezydent Tarnobrzega Norbert Mastalerz wydawał średnio 400 złotych dziennie na jedzenie z publicznych pieniędzy, co daje 100 tys. złotych rocznie.

Jego wydatki ujawniła kontrola zarządzona przez następcę.

“Wynika z niej, że były prezydent kupował wszystko, co tylko dało się włożyć do garnka. Od zielonego groszku, przez jajka, kiełbasę, smalec po mozarellę i pory. Wszystko wskazuje na to, że Norbert Mastalerz chciał trafić przez żołądek do serca radnych, dziennikarzy i gości urzędu, w którym organizowane były spotkania przy suto zastawionym stole” – czytamy na stronie internetowej TVN 24.

– Śmiano się z prezydenta, że tutaj codziennie z rana rozchodził się zapach jajecznicy na bekonie, bo to była ulubiona potrawa prezydenta – powiedział dziennikarzom obecny prezydent Tarnobrzega Grzegorz Kiełb.

Mieszkańcy o sprawie zakupów dowiedzieli się po tym, jak następca Mastalerza upublicznił faktury.

– Bym obciążyła za każde jedno śniadanie, za każdą jedną butelkę. Za wszystko. Bo oni to robią z naszych podatków – oburzała się przed kamerą TVN 24 jedna z mieszkanek Tarnobrzega.

Początkowo były prezydent bronił się, że zarzuty pod jego adresem to insynuacje, potem jednak zamilkł, unika mediów i sprawie rozmawia tylko przez telefon.

– Zamiast korzystać z cateringów, wykonywaliśmy to we własnym zakresie kupując produkty – tłumaczył dziennikarzom.

“Wystarczy jednak sprawdzić, ile na artykuły spożywcze wydają urzędy miast podobnej wielkości, żeby przekonać się, że 100 tys. złotych rocznie na jedzenie to spora rozrzutność. I tak okazuje się, że na artykuły spożywcze w Polkowicach wydano 16 tys. złotych, w Radomiu 14,2 tys. złotych, a w Puławach 3,8 tys. złotych. Jak pokazał audyt, Mastalerz z publicznych pieniędzy kupował nie tylko jedzenie. W urzędzie znaleziono faktury na zestaw opon, który nie pasował do żadnego samochodu należącego do miasta, a także… skórzane szpilki” – napisano na stronie TVN 24.

– Dla mnie jest to patologia, która nie powinna mieć miejsca – podsumował sprawę nowy prezydent.

Wydatkami Norberta Mastalerza zainteresowała się już prokuratura ze Stalowej Woli, która ustala, czy za jego kadencji w Urzędzie Miasta Tarnobrzega nie doszło do defraudacji” – czytamy na stronie internetowej Telewizji TVN 24.

Grzegorzowi Kiełbowi zalecałbym na wszelki wypadek dietę…

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter