Poznajmy więc szczęśliwą czternastkę finalistów programu, która jak twierdzi Michał Piróg – Uświadamia nam, że można późno zacząć i jednocześnie zajść bardzo wysoko -.
Najmłodszą uczestniczką programu jest 16-letnia Ania Matlewska. Dziewczyna od samego początku wzbudzała niemałe kontrowersje. Jednak ostatecznie udało jej się wywalczyć bilet do Santa Cruz, który był przeznaczony dla tancerza płci męskiej. Jej determinacja i ambicja są godne najwyższej pochwały!
Ciężka praca oraz całkowite poświecenie dla tańca wyróżniają Bartka Wilniewicza – na co dzień zajmującego się… murarstwem. Chłopak swoim talentem zachwycił samą Kingę Rusin, która porównała go do filmowego Billiego Elliota! Wielkim marzeniem Bartka jest praca jako choreograf – być może program będzie początkiem jego kariery.
Zwiewna i subtelna Joanna Zwierzyńska nie lubi, gdy ludzie sądzą, że w życiu wszystko łatwiej jej przychodzi, bo jest ładna. Hektolitry potu wylanego w sali tanecznej to recepta na sukces dyplomowanej pani magister. To ona wprowadziła nas w tajniki brazylijskiego tańca o egzotycznej nazwie – zouk.
Wytrwała w dążeniu do celu Magda Zwierzyńska twierdzi, że sala treningowa to jej drugi dom. Efekty jej wysiłku widać jak na dłoni. Młodsza siostra Joanny Zwierzyńskiej chce w programie udowodnić swoją wartość jako profesjonalna tancerka.
Kolejnym uczestnikiem programu jest Brian Poniatowski. Trzy lata temu miał okazję wziąć udział w warsztatach “You Can Dance – Po prostu tańcz!” w Lizbonie, jednak nie udało mu się dostać do finału. Od tego czasu trenował w każdej wolnej chwili i dojrzał do tego, aby powalczyć o tytuł najlepszego tancerza programu!
Ruda grzywka i niesamowita ekspresja to cechy charakterystyczne Karoliny “Cuki” Dziemieszkiewicz. Taniec jest jej wielką pasją, a strategią na wygraną w programie jest ciężka praca. Prywatnie studentka psychologii społecznej, na parkiecie zmienia się w prawdziwą tygrysicę.
Igor Leonik ma wygląd grzecznego chłopca, jednak jak twierdzi sam zainteresowany to tylko pozory. 18-latek ma twardy charakter o czym świadczyć może fakt, że pomimo szyderstw rówieśników swoją taneczną przygodę rozpoczął w zespole… cheerleaderek.
Ta dziewczyna hipnotyzuje swoją zadziornością w tańcu. Kinga Mucha, bo o niej mowa oprócz tego, że świetnie tańczy jest też mamą dwuletniego Alana. Tańczy od 11 lat i jest gotowa na to, aby przełamać granice swoich możliwości i sięgnąć po największą wygraną.
O tym 25-latku można spokojnie powiedzieć, że jest weteranem castingów do “You Can Dance – Po prostu tańcz!”. Jakub Frydrychewicz wielokrotnie brał w nich udział, ale dopiero w tej edycji pokazał prawdziwą taneczną klasę.
Mateusz Sobecko to Ślązak z krwi i kości! Pokazał to już na castingu do “You Can Dance – Po prostu tańcz!”, na którym swoją gwarą i przede wszystkim tańcem uwiódł Kingę Rusin. Twardy charakter i niesamowity talent do tańca odziedziczył po ojcu.
Eteryczna Martyna Andrzejczak jest dziewczyną, przed którą chyli czoła sam Michał Piróg. Od samego początku jej tanecznej przygody wspiera ją tata, a jej druga pasją jest fotografowanie. Jednak to taniec daje jej możliwość uzewnętrznienia swoich emocji.
Sebastian Mazur pomimo tego, że mieszka w Denver, Colorado czuje się w 100% Polakiem. Na co dzień pracuje jak barman, a taniec pozwala mu zapomnieć o szarej rzeczywistości. W przyszłości marzy mu się kariera choreografa.
Podobnie jak Sebastian, Sarah Kuklinski, która dorastała w Berlinie, pozostała wierna polskiej tradycji czemu daje wyraz w uwielbieniu pysznych pierogów swojej babci. Energetyczny taniec 23-latki podbił serce Agustina Egurroli, który na przekór wszystkim wręczył dziewczynie bilet na warsztaty.
Wrażliwy Stanisław Korotyński tańczy od 10 lat, a jego umiejętności zachwyciły jurorów programu. Taniec pomaga mu naładować się pozytywną energią i wyrażać samego siebie. Jest też ucieczką od problemów i szaro-burej codzienności.
Patrząc na to niezwykle nagromadzenie talentu i osobowości trudno przewidzieć co będzie się działo podczas odcinków na żywo oraz kto ostatecznie sięgnie po wielką wygrana jaką jest trzymiesięczne stypendium w International Dance Academy w Los Angeles. Jedno jest pewne – będzie zacięta walka, pot i łzy, które utorują drogę do zwycięstwa tym najwytrwalszym.
Tekst: Magda Stanek












