Miał 68 lat. Przegrał walkę z chorobą nowotworową.
Był jednym z liderów pierwszej Solidarności zaangażowanym w działania opozycyjne od 1970 roku, kiedy był jeszcze studentem Politechniki Szczecińskiej. Jeden z organizatorów strajku w Stoczni Szczecińskiej latem 1980 roku i uczestnik negocjacji ze stroną rządową. Po transformacji ustrojowej, poseł na Sejm RP, minister pracy i wicepremier w rządzie Jerzego Buzka. od 2010 roku prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska, kiedy zastąpił na tym stanowisku Macieja Płażyńskiego, który zginął tragicznie w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.
Był człowiekiem instytucjonalnej Solidarności, jako wielkiego ruchu związkowego, ale także zwykłej solidarności międzyludzkiej. O Polsce i Polakach myślał w katagoriach ponadczasowego i ponadpartyjnego dobra wspólnego. Uważał, że o to dobro trzeba walczyć, a kiedy już się to uda wytrwale pielęgnować.
Tacy ludzie tworzą historią. Powinni być naszą dumą. Cześć Jego Pamięci!











