Wdowy i dzieci z Ukrainy w Polsce: pielgrzymka, która leczy rany

Na co dzień żyją w cieniu wojny i straty najbliższych. Dziś mówią o spokoju, życzliwości i nadziei. Pobyt w Polsce – dzięki zaproszeniu Rycerzy Kolumba – stał się dla wdów i dzieci po poległych ukraińskich żołnierzach doświadczeniem, które zaczyna leczyć rany.

File65673f32c8f51author202311290840
Vatican News
27 marca, 2026
Widows ukr war pl head
Fot. Rycerze Kolumba

Karol Darmoros

Droga ku uzdrowieniu

Do Polski przyjechała grupa 45 osób, głównie ukraińskich kobiet i dzieci – wdów i rodzin po poległych żołnierzach. Jak podkreśla w rozmowie z Vatican News ks. Witalij Marcyniuk, opiekun pielgrzymów z greckokatolickiej parafii w Fastowie, uczestniczki doświadczyły ogromu wojennej tragedii.

„To szczególny czas, kiedy jesteśmy z tymi, którzy przeżywają utratę męża czy ojca. Oni noszą w sobie wiele emocji po tej stracie” – mówi kapłan.

Zmiana otoczenia i intensywny program modlitwy oraz spotkań przyniosły pierwsze owoce. „Zapominają o tym, co dzieje się na Ukrainie, a w sercu niosą swoich bliskich i oddają ich w ręce Boga” – dodaje. Jak zaznacza duszpasterz, jest to czas, w którym – dzięki modlitwie i doświadczeniu wspólnoty – rany po stracie zaczynają się goić.

Prayer ukr widows body
Fot. Rycerze Kolumba

Początek nie był łatwy – wiele kobiet przyjechało zamkniętych w sobie, skupionych na bólu i wspomnieniach. Stopniowo jednak, w atmosferze bezpieczeństwa i życzliwości, zaczęły się otwierać, rozmawiać, a nawet dzielić swoim doświadczeniem.

Solidarność, która przemawia

Pobyt w Polsce był także doświadczeniem konkretnej solidarności. „Widzimy ludzi, którzy są z nami, którzy nas wspierają. To zupełnie inne doświadczenie niż to, co widzimy w telewizji” – podkreśla ks. Marcyniuk.

Program pielgrzymki obejmował wspólną modlitwę, spotkania z lokalnymi wspólnotami oraz czas na odpoczynek i integrację. W Radomiu uczestniczki brały udział w warsztatach i spotkaniach, które pomogły im choć na chwilę oderwać się od codziennych doświadczeń wojny. W Warszawie odwiedziły m.in. Pałac Prezydencki oraz Grób Nieznanego Żołnierza. W Częstochowie uczestniczyły w modlitwie na Jasnej Górze.

Ukr widows cross body
Fot. Rycerze Kolumba

Szczególnym doświadczeniem były także spotkania z Polakami – zarówno w parafiach, jak i podczas codziennych rozmów – które pozwoliły zobaczyć konkretną twarz solidarności i wsparcia.

Od bólu do nadziei

Widoczna jest także przemiana samych uczestników. „Niektórzy płakali w drodze, a tutaj już nie widziałem łez na ich twarzach” – zauważa ks. Marcyniuk.

Z czasem pojawił się spokój, uśmiech i poczucie bezpieczeństwa. Dla wielu kobiet był to pierwszy moment prawdziwego odpoczynku od początku wojny – także psychicznego. Wspólne przeżywanie modlitwy, rozmów i codziennych chwil sprawiło, że mogły na nowo doświadczyć relacji i bliskości drugiego człowieka.

Ukr war widows children body
Fot. Rycerze Kolumba

Pielgrzymka nadziei

Szczególnym momentem była modlitwa na Jasnej Górze, gdzie pielgrzymi zawierzyli swoje życie i doświadczenie bólu Matce Bożej. Obecność w sanktuarium, w dniu Zwiastowania Pańskiego, stała się dla wielu z nich doświadczeniem głębokiego pokoju i duchowego umocnienia.

Ostatnim etapem pielgrzymki był Kraków i Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Jak podsumowuje ks. Marcyniuk: „To bardzo dobre doświadczenie. Widzimy, że przynosi owoce”.

Pielgrzymka pokazała, że nawet w cieniu wojny możliwe jest spotkanie z dobrem, które realnie przemienia serce i przywraca nadzieję.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter