Zdawałoby się paradoks, wakacje to czas odpoczynku, beztroski i błogiego nieróbstwa. A relacja z Panem Bogiem kojarzy się nam raczej z wysiłkiem duchowym, dyscypliną, pracą nad sobą. Więc jak pogodzić te dwa pozornie wykluczające się koncepty? Szczerze powiedziawszy sam nie wiedziałem. A jednak, jak to najczęściej bywa, wytłumaczenie było pięknie proste, choć na początku nieoczywiste.
Przed domem Maranatha w Black Rock położonym w sielankowym Quarryville w stanie Pensylwania zastaliśmy grono rodziców żegnających swoje pociechy i mimo, że przyjechały tu zaledwie na parę dni, to nie jeden tata mocno starał się powstrzymać rosnące w gardle wzruszenie, a mamy nie kryjąc się roniły łzy. Wkrótce po przybyciu, o. Waldemar rozpoczął nasza tygodniową przygodę mszą świętą słowami, “W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Amen. Witam Was Aniołki!” I właśnie wtedy zrozumiałem, że “Wakacje z Panem Bogiem” to wakacje w najlepszym towarzystwie – a mianowicie Trójcy Przenajświętszej i wspólnocie przyjaciół. A w tym roku z niezwykle wyjątkowym gościem – Świętym Józefem.
Na przestrzeni tygodnia ponad stu uczestników przyjechało na “Wakacje z Panem Bogiem,” by brać udział w warsztatach na temat św. Józefa, konferencjach, dyskusjach i prezentacjach dla poszczególnych grup wiekowych. Wszystko to osadzone było na fundamencie codziennej mszy świętej i wspólnej modlitwie. Maluchy ramię w ramię z młodzieżą nie tylko wspólnie się modliły, ale też bawiły i spędzały wolny czas. A jako, że pogoda sprzyjała, więc było też mnóstwo atrakcji na zewnątrz, jak kąpiel w basenie, wyprawa nad jezioro (w tym roku, wyjątkowo piękne, bo lazurowe), no i oczywiście klasyka każdego udanego letniego wyjazdu, czyli kiełbasa z ogniska i marshmallow. Były też kalambury i konkursy talentów – a tych było, co niemiara, od młodych muzyków, przez występy wokalne i gimnastyczne. Siostra Anna Lic ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej z niezwykłą werwą i wigorem poprowadziła grupę perkusistów, złożoną z opiekunów pod nazwą “St. Joseph’s Band.” Dozę egzotyki wprowadził również ksiądz Paweł Dziatkiewicz, Salezjanin, wykonując piosenką o św. Janie Bosko w oryginalnym języku ludów Afryki. Śmiało można stwierdzić, że swoim występem ks. Paweł zasypał przepaść generacyjną pomiędzy uczestnikami “Wakacji z Panem Bogiem.”

A już kolejnego dnia wszyscy mogli skonfrontować swoje talenty i umiejętności z tymi, które prezentują zawodowcy. Wycieczka do Sight and Sound Theaters na spektakl “Mojżesz” mocno poruszyła serca wszystkich. Najmłodsi podziwiali aktorów i zwierzęta biorące udział w spektaklu, a starsi mieli okazję do refleksji nad dziejami Ludu Wybranego i rolą jednego człowieka w Bożym planie zbawienia. Klamrą spinającą wszystkie te wydarzenia było zawierzenie uczestników “Wakacji z Panem Bogiem” i ich rodzin świętemu Józefowi. Kapłani, siostry zakonne, rodziny, rodzeństwo i ci którzy byli sami na tym wyjeździe klękali po kolei przed figurą św. Józefa prosząc go o opiekę i pomoc w zmaganiu się z wyzwaniami, które stawia przed nami dzisiejszy świat. Dzieci prosiły, by św. Józef troszczył się o nie tak ja troszczył się o Jezusa, matki zawierzały mu swoje dzieci i rodziny, a ojcowie prosili o pomoc i wsparcie by mogli go imitować w swoim życiu. Tego wieczoru rozkwitły lilie przed figurą św. Józefa!
A już za rok “Wakacje z Panem Bogiem” osiągną pełnoletniość! Od siedemnastu lat Pani Kasia Pawka i o. Waldemar Łątkowski, CSsR (redemptorysta i proboszcz parafii Our Lady of Częstochowa and Charity w Chicago) organizują spotkania dla dzieci, młodzieży, jak i rodzin.
Słowo “organizują” jest jednak zdecydowanie nieadekwatne. Nabożeństwa, spowiedzi, modlitwy, konferencje, posiłki, poranna gimnastyka, przydziały pokoi i łóżek, transport, gry i zabawy, niespodzianki, nagrody, kwiaty, witaminy, łakocie dla maluchów, przedstawienia, rekwizyty, zdjęcia, kontakty z rodzicami, dbanie o czystość i bezpieczeństwo, gaszenie świateł w pokojach, mediacje, zaklejanie ran na ciele i duszy jak i kompleksowe łatanie złamanych serc, to tylko mała cząstka tego, co musi być zrobione byśmy mogli bezpiecznie i miło spędzić wakacje w najlepszym towarzystwie. Jest w tym też duża zasługa wielu sponsorów, którym jesteśmy bardzo wdzięczni, między innymi Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, United Poles Credit Union z Perth Amboy, Lowell International Food i Centrali Polskich Szkół Dokształcających.

Dzisiaj wracając z Lancaster do domu, ponownie mijaliśmy bryczki Amiszów. Ciekawy to widok… Wracam z sercem wypełnionym wdzięcznością, pokojem i nadzieją, że nasze rodziny i nasza młodzież nie staną się ciekawostką religijno-etnograficzną, ale że są żywym kościołem, otwartym na Boga we współczesnym świecie. Zadałem pytanie naszemu czterolatkowi: “Synku, jak Ci było na “Wakacjach z Panem Bogiem?” “Przeeeeefajnie!!!! A co podobało Ci się najbardziej? “Wszystko! Już nie mogę się doczekać by tam wrócić!”
Informacje o letnich obozach organizowanych w Lancaster jak również i w Wisconsin dla rodzin z okolic Chicago, gdzie pracuje o. Waldemar, są dostępne na stronie www.wakacjezbogiem.com
Adam Jarząbek













