Uczestnicy Drogi Krzyżowej na rynku w Wadowicach modlili się za dzieci, szczególnie nienarodzone, a także o poszanowanie w Polsce ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, zwłaszcza na poziomie ustawodawstwa chroniącego życie. W przygotowanie wydarzenia aktywnie włączyły się dzieci. “One przygotowały rysunki stacji, które właśnie posłużyły nam podczas dzisiejszego nabożeństwa” – opowiedział ks. Jarosz. W modlitwie wzięło udział ok. 100 uczestników rekolekcji odbywających się przy wadowickim Sanktuarium św. Józefa “Na Górce”, a także wadowiczanie i goście.
Jak zaznaczył rekolekcjonista, “Droga Krzyżowa nie jest nabożeństwem, w którym podkreśla się śmierć. Pan Jezus umiera na krzyżu, ale nie po to, żeby poddać się śmierci, ale ostatecznie, żeby ją zwyciężyć, więc to, co jest mocne w przesłaniu Drogi Krzyżowej, to jest przesłanie życia”.
Pomysł na to nabożeństwo zrodził się już w trakcie trwania rekolekcji dla Oazy Rodzin Domowego Kościoła III stopnia, w których uczestniczą 23 rodziny z całej Polski. “Skoro jesteśmy tutaj w Wadowicach – mieście, gdzie urodził się św. Jan Paweł II, Papież, który bardzo mocno podkreślał wartość ludzkiego życia i był obrońcą tego życia od poczęcia do naturalnej śmierci, uznaliśmy, że dobrze będzie to nabożeństwo Drogi Krzyżowej zorganizować publicznie” – podkreślił ks. Tomasz Jarosz.

Drugim powodem do zorganizowania tego wydarzenia było po raz pierwszy obchodzone w liturgii wspomnienie błogosławionej rodziny Ulmów. “Ich świadectwo jest przecież w obronie godności ludzkiego życia, co bardzo wpisuje się w tematykę naszego nabożeństwa i dlatego uznaliśmy, że stacje Drogi Krzyżowej będą powiązane z postaciami z błogosławionej rodziny Ulmów” – zaznaczył w rozmowie z Vatican News – Radiem Watykańskim ks. Tomasz Jarosz.
Kapłan prowadzący rekolekcje podkreślił zaangażowanie rodzin w to, aby taka Droga Krzyżowa w Wadowicach mogła się odbyć. “Spotykaliśmy się w słusznej sprawie, jaką jest modlitwa w intencji dzieci, także tych nienarodzonych. Bardzo mocno w to zaangażowane są właśnie rodziny. I to mnie bardzo cieszy. To jest ich inicjatywa” – mówił ks. Tomasz Jarosz. “W tym trudzie, też wychowawczym, na twarzach rodziców nie widać zmęczenia, ale radość. Myślę, że źródłem tej siły i tej radości, pomimo trudu wychowawczego, jest Pan Bóg” – podsumował rozmówca Vatican News – Radia Watykańskiego.











