W ślad za tym pismem do Prezydenta RP wystąpiło także Porozumienie Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie, apelując doń o poszerzenie tej listy o funkcjonariuszy oraz tajnych współpracowników Urzędu i Służby Bezpieczeństwa, Informacji Wojskowej i formacji kontynuujących jej wrogą Polsce działalność, oficerów Gwardii i Armii Ludowej, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a także obywateli Rzeczypospolitej, mających w swoim życiorysie służbę w Armii Czerwonej lub w cywilnych i wojskowych sowieckich organach bezpieczeństwa (NKWD, KGB, Smiersz, GRU itp.)
W przesłanym redakcji pilotującego tę sprawę “Naszego Dziennika” stanowisku biuro prasowe Kancelarii Prezydenta RP objaśniło wyłącznie prawny aspekt odbierania odznaczeń przez głowę państwa. Czytamy w nim m.in.:
“Przepis art. 36 ust. 1 ustawy o orderach i odznaczeniach upoważnia Prezydenta do podejmowania decyzji o pozbawieniu orderów i odznaczeń tylko w razie stwierdzenia, że nadanie orderu lub odznaczenia nastąpiło w wyniku wprowadzenia w błąd albo odznaczony dopuścił się czynu, wskutek którego stał się niegodny orderu lub odznaczenia. Każdy wniosek o pozbawienie Orderu, dotyczący konkretnej osoby, wymaga odrębnej analizy prawnej, każdy powinien posiadać stosowną prawną motywację, każdy przypadek wymaga indywidualnego badania. Każda sprawa o pozbawienie nadanego orderu i odznaczenia wymaga przeprowadzenia szczegółowego postępowania.”
Przypomniano też, że Prezydent może podjąć takie działania z własnej inicjatywy (będąc jednak zobowiązanym do zasięgnięcia opinii wnioskodawcy, który występował o nadanie danego odznaczenia) bądź na wniosek Kapituł Orderów, prezesa Rady Ministrów, poszczególnych ministrów, kierowników urzędów centralnych oraz wojewodów. Lech Kaczyński do tej pory tylko raz skorzystał z takiej możliwości w przypadku Wincentego Romanowskiego, który pozbawiony został Krzyża Srebrnego Virtuti Militari.
Kiedy POKiN w 2007 roku po raz pierwszy poprosiło Prezydenta o dokonanie swoistego remanentu posiadaczy OWVM, przewodniczący jego Kapituły generał Stanisław Komornicki-“Nałęcz” stwierdził, iż uznaje ona niektóre jego nadania za obelgę wobec Orderu, ale samodzielnie nie jest w stanie sporządzić solidnie umotywowanych wniosków o ich odebranie hańbiącym go ludziom. Nadużyciem nazwał natomiast nadawanie VM przez władze PRL bez porozumienia z Kapitułą.
Również prezes Instytutu Pamięci Narodowej, profesor Janusz Kurtyka, w pełni poparł w rozmowie ze mną starania UdSKiOR oraz POKiN o pozbawienie Orderu Wojennego Virtuti Militari zdrajców sprawy polskiej i komunistycznych zbrodniarzy.
“Nasz Dziennik” obiecuje, że będzie regularnie pytał Kancelarię Prezydenta RP o dalsze postępy w tej materii.
Jerzy Bukowski
rzecznik POKiN












