W Nidzicy kultywują pamięć zdrajców Polski

Oto kolejny przykład trudnego do zrozumienia oporu mieszkańców przeciw zmianom upamiętniających reżim komunistyczny patronów ulic, placów, mostów i innych miejsc publicznych: w Nidzicy nie zgodzono się podczas konsultacji społecznych na usunięcie z tabliczek z nazwami ulic generała Karola Świerczewskiego, Marcelego Nowotki, Pawła Findera i innych zdrajców polskiej racji stanu, o co wnioskowała tamtejsza Rada Miasta.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
26 grudnia, 2015
Post thumbnail default dark

Jak poinformował Polską Agencję Prasową burmistrz Jacek Kosmala, większość osób uczestniczących w konsultacjach była przeciwna zaproponowanym zmianom.

– Zaprosiliśmy wybitnych historyków, żeby wyjaśnili, kim byli działacze komunistyczni, ale mieszkańcy nie bardzo chcieli nas słuchać. Nawet padło takie stwierdzenie, że “wy macie swoją historię, my swoją”. Radzie miasta i mnie zależy, żeby zmienić te nazwy, ale jako burmistrz muszę uszanować decyzję mieszkańców – powiedział.

Jego zdaniem o takim wyniku zdecydowało głównie przyzwyczajenie mieszkańców do dotychczasowych nazw i obawa przed kosztami wymiany dowodów osobistych, podczas gdy nie wymaga to żadnych opłat. Zapłacić trzeba byłoby tylko za wymianę dowodów rejestracyjnych i praw jazdy oraz wpisy w księdze wieczystej przy zmianie własności nieruchomości.

Kosmala zapowiedział w rozmowie z PAP, że nidzicki samorząd będzie starał się prowadzić edukację historyczną mieszkańców za pośrednictwem lokalnych mediów, na lekcjach w szkołach i podczas spotkań organizowanych na osiedlach oraz wyraził nadzieję, iż za jakiś czas przyniesie to efekty.

Według Renaty Gieszczyńskiej z Olsztyńskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej narzucone w poprzednim ustroju nazwy ulic przetrwały po 1989 roku w większości miast Warmii i Mazur.

– Potrzebne jest rozwiązanie ogólnokrajowe, wprowadzające odpowiednią ustawą konieczność dokonania zmian takich nazw. Jednocześnie przydałaby się pomoc, choćby osobom starszym, w pokryciu kosztów wymiany dokumentów, wymaganej przy zmianie adresów – powiedziała PAP.

“Prace nad senackim projektem ustawy mającej usunąć nazwy ulic i placów z czasów PRL, propagujące komunizm i inny ustrój totalitarny, były prowadzone w Sejmie ubiegłej kadencji. Według szacunków historyków IPN, w Polsce jest nadal ok. 1,3 tys. obiektów publicznych o takich nazwach” – czytamy w depeszy Polskiej Agencji Prasowej.

Mam nadzieje, że nowy parlament przyspieszy prace nad przywołanym projektem i te samorządy, które nie rozumieją jeszcze, iż utrzymywanie takich patronów pozostaje w sprzeczności z Konstytucją RP, a także może być ścigane prawnie jako zabronione propagowanie idei totalitarnej, zostaną odgórnie przymuszone do dokonania stosownych zmian.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter