Okazuje się bowiem, na podstawie konsultacji USCIS z największymi użytkownikami programu H-1B, czyli firm komputerowych w Silicon Valley, że możemy się spodziewać dużo większej ilości podań o wizy niż w latach ubiegłych i więcej niż przewiduje limit. Oznacza to powrót do roku 2008, kiedy to przekraczająca limit ilość podań spowodowała wprowadzenie loterii wizowej wśród poprawnie zaksięgowanych podań, jakie USCIS otrzymał w ciągu kilku pierwszych dni nowej puli.
Aby otrzymać zatem wizę H-1B, nie tylko potrzebny będzie dobrze przygotowany wniosek i wysłany jak najwcześniej, ale i przysłowiowy łut szczęścia.
Ponieważ aby móc złożyć podanie o wizę H-1B, konieczne jest załączenie zatwierdzonego przez DOL certifikatu o stawce, tzw. “Labor Condition Application”, a ten może potrwać kilka tygodni, jest to już prawdziwie ostatni dzwonek dla chętnych o otrzymanie wizy pracowniczej. Następna szansa, z datą rozpoczęcia pracy 1 października 2014 r., pojawi się dopiero za rok. Caveat lector.











