O pomoc poprosili ono ekologów, którzy ustalili, że na Zakrzówku lata od maja do sierpnia modraszek – niewielki motyl o niebieskim zabarwieniu. A skoro tak, to mamy do czynienia z obszarem chronionym z uwagi na występujące na nim unikalne wartości przyrodnicze i można włączyć go do programu Natura 2000, co automatycznie unicestwiłoby plany wartej wiele milionów euro inwestycji.
Batalia z portugalskim inwestorem nie przyniosła zwycięstwa żadnej ze stron, które uzbroiły się w ekspertyzy przyrodników, a zwłaszcza specjalistów od motyli. Decyzją Ministerstwa Środowiska Zakrzówek nie został wpisany na listę chronionych terenów (portugalski inwestor zaciera ręce), ale postanowiono objąć szczególną troską modraszka i jego znajdujące się w tym malownicznym miejscu siedliska.
Z decyzją ministerstwa zgadza się przewodniczący Komisji Planowania Rady Miasta Krakowa, protestują natomiast przeciw niej obrońcy Zakrzówka i ekolodzy, którzy zebrali już kilkanaście tysięcy podpisów pod petycją do ministerstwa, aby cały ten teren został wpisany do programu Natura 2000.
Jerzy Bukowski











