“W ten sposób podgrzewana była sala tronowa. Król Kazimierz Odnowiciel mógł nawet w największe mrozy w komfortowych warunkach zarządzać państwem, a to dzięki ciepłu przedostającemu się z niższej kondygnacji przez przemyślnie umieszczone w podłodze szpary. W kolejnych wiekach też stosowano w Krakowie systemy, które można nazwać centralnym ogrzewaniem. Według badaczy, w średniowieczu takie wygody sprawili sobie choćby Augustianie Eremici, sprowadzeni z Pragi przez Kazimierza Wielkiego” – czytamy w portalu.
Trudno oczywiście wyznaczyć dokładną datę zainstalowania pierwszego systemu ogrzewania królewskiej siedziby na Wawelu, ale Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej ma znakomitą okazję do rozpoczęcia przygotowań obchodów 1000-lecia początku tej procedury. Kazimierz Odnowiciel władał Polską w latach 1034-1058, a więc pora myśleć o pięknym jubileuszu, którego najlepszym zwieńczeniem byłoby uwolnienie Krakowa od smogu, do którego znacznie przyczyniają się stare piece, tzw. kopciuchy. Może na tysiąclecie ciepłownictwa zostaną wreszcie w stu procentach wymienione?










