Teologicznej ofensywie przewodzi metropolita Saint Louis, członek Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów oraz Spraw Kanonizacyjnych, patron Suwerennego Zakonu Kawalerów Maltańskich ksiądz kardynał Raymond Leo Burke, który kolejny raz zapowiedział, że trzeba dokonać formalnej korekty papieskiego nauczania w teju materii. W jego ocenie Ojciec Święty jest zobowiązany do reakcji.
Hierarcha powiedział o tym w wywiadzie dla wydawanego w Stanach Zjednoczonych magazynu “The Wanderer”. Jego zapowiedzi przedstawił w dwunastu punktach portal Life Site News, który zacytowała Fronda:
- Korekta będzie próbą zażegnania chaosu i podziałów w Kościele spowodowanych wielorakimi interpretacjami papieskiego nauczania;
- Korekta będzie nawiązywać do pięciu dubiów, a więc pytań przedstawionych w ubiegłym roku papieżowi i Kongregacji Nauki Wiary przez kardynałów Walter Brandmüllera, Raymonda Burke’a, Carlo Caffarrę i Jaochima Meissnera. Papież Franciszek na dubia nie odpowiedział.
- Burke wskazuje, że zwykli wierni zupełnie nie wiedzą, jakie jest nauczanie Kościoła i stąd kierują się dowolnością; w kwestiach małżeństwa odrzucają niewygodną dla nich naukę jednych biskupów, mówiąc, że inni uczą inaczej i stąd będą słuchać tamtych.
- Hierarcha przypomniał, że niektórzy biskupi zdają się iść za swoiście rozumianym nauczaniem Franciszka, zupełnie ignorując poprzednich papieży, co jest skandalem.
- Formalna korekta papieża jest rzeczą niezwykle rzadką i nie miała miejsca od stuleci, nie jest jednak całkowitym novum, podkreślił Burke.
- W korekcie znajdzie się porównanie niezmiennego nauczania Kościoła z tym, co zaproponował papież Franciszek.
- Korekta będzie wezwaniem papieża Franciszka do potwierdzenia jego wierności wobec Magisterium, a Ojciec Święty będzie w ocenie Burke’a de iure zobowiązany do udzielenia odpowiedzi.
- Według kardynała w Kościele katolickim nie ma wprawdzie żadnej formalnej schizmy, ale szerzy się apostazja, tak, jak zapowiedziała to Matka Boża w Fatimie. Biskup Rzymu jest tymczasem spoiwem jedności całego Kościoła i stąd musi zażegnać chaos i podziały w Kościele.
To bardzo mocne postawienie sprawy przez ważnego hierarchę. Czy Franciszek odniesie się do stawianych mu zarzutów? Jeżeli nie, to Kościołowi może nawet grozić kolejna schizma.











