W Bydgoszczy mieszka i trenuje Mateusz. Strongman, człowiek o budzącej respekt posturze i o niewinnej twarzy dziecka. Nie odnalazł dotychczas tej jedynej, bo jego życie podporządkowane jest kulturystyce. Czy wśród sześciu pięknych dziewcząt, które zabrał z pałacu, znajdzie tę wymarzoną? Czy okaże się ona bardziej intrygująca niż podnoszenie ciężarów? Urszula – mama Mateusza – bardzo na to liczy.
Roztańczony i rozśpiewany DjMietek, a właściwie Darek, ochłonął już nieco po emocjonujących castingach. Ciągle jednak nie zamierza oddalać się zbytnio od mamy. Krystyna jest jednak pełna obaw – w czasie pałacowego wyboru ostatnie słowo nie należało do niej. Teraz będzie czujnie przyglądać się sześciu dziewczętom. Jej syn wybierze się ze swoimi wybrankami na imprezę, ale dla wszystkich jest całkowicie jasne, że mama idzie razem z nim.
Notatki zmyliły Marię i niewłaściwa dziewczyna została wybrana do szczęśliwej szóstki. Nerwowa atmosfera nie wróży dobrze wspólnym poszukiwaniom żony dla krnąbrnego Tomka. Bezwarunkowo zakochana w synu matka jest w stanie znieść każde, nawet bezczelne, zachowanie swojego dziecka. Matczyna miłość zderza się jednak w tym przypadku z murem oziębłości młodego człowieka, który właśnie w ten sposób pragnie zaprezentować swoją niezależność. Tylko czy młody mężczyzna zdaje sobie sprawę, że aby zyskać uznanie w świecie kobiet, trzeba czasem zrezygnować z manifestowania testosteronu? Może podczas wieczornego spotkania z dziewczynami, kawaler nieco złagodnieje.
Marta – nasza tajemnicza czwarta bohaterka – nie kłamała gdy mówiła, że jest wybredna. Wraz z mamą nadal prowadzi casting. Moment wyboru zbliża się jednak nieuchronnie i trzeba wyłowić najatrakcyjniejsze ze wszystkich złotych rybek, które przybyły na spotkanie z urodziwą panną. Na szczęście serce dziewczyny zabiło kilkukrotnie, a i Marzena wskazała swoich faworytów. Ostatecznie obie kobiety wspólnie wybierają sześciu kawalerów.











