Borys ma 43 lata, stała już na czele ZPB w latach 2005-2010.
Nowa-stara prezes chce lepiej skoordynować działania terenowych organizacji, jest jednak przeciwna nadmiernej centralizacji. Jej zdaniem konieczne są zmiany w trybie przekazywania rekomendacji Związku w sprawie wniosków o Kartę Polaka – powinny być one ewidencjonowane.
“Wezwała, by ZPB bardziej dbał o seniorów, przyciągał młodzież i aktywniej pracował z nauczycielami. Zadeklarowała gotowość zabiegania o sprawy białoruskich Polaków w instytucjach w Polsce, w samorządach, a także na arenie europejskiej” – czytamy w depeszy PAP.
Delegaci na zjazd podsumowali działalność Związku w ciągu ostatnich czterech lat i wyznaczyli kierunki działalności programowej na przyszłość.
“Związek Polaków na Białorusi został zdelegalizowany przez władze w Mińsku w 2005 roku i od tamtej pory działa w podziemiu. Równolegle funkcjonuje natomiast <oficjalny> prorządowy Związek Polaków na Białorusi, który przejął majątek organizacji – 16 Domów Polskich i szkoły polskie w Grodnie i Wołkowysku” – napisała Polska Agencja Prasowa.
Podczas niedawnej wizyty w Mińsku marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski poruszył w rozmowie z prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką problem szkód, jakie wynikają dla zamieszkałych w tym kraju Polaków z istnienia dwóch konkurencyjnych organizacji roszczących sobie prawo do wyłącznego reprezentowania mniejszości polskiej wobec władz państwowych.











