“Triumf serca” – światło nadziei z celi św. o. Kolbego

Nakręcony przez Amerykanów film o św. o. Maksymilianie Marii Kolbem staje się głosem nadziei dla zagubionych i cierpiących. Historia męczennika Auschwitz w obrazie Anthony’ego D’Ambrosio zaczyna się tam, gdzie inne się kończą - w celi głodowej niemieckiego obozu. Światowa premiera filmu odbyła się 13 sierpnia w Warszawie, w przeddzień liturgicznego wspomnienia polskiego franciszkanina, który oddał…

File65673f32c8f51author202311290840
Vatican News
17 sierpnia, 2025
File689e3ce16125b.202508141545 triumf serca swiatlo nad
Karol Darmoros

Cela śmierci, pyton i szczury

Twórcy i aktorzy podkreślają, że “Triumf serca” to nie tylko rekonstrukcja wydarzeń sprzed prawie 85 lat, lecz także poruszające przesłanie dla tych, którzy dziś zmagają się z samotnością i utratą sensu życia. Marcin Kwaśny, odtwórca roli o. Kolbego, mówi w rozmowie z Radiem Watykańskim-Vatican News, że scenariusz zaczyna się w miejscu, w którym większość dotychczasowych filmów o polskim świętym się kończy – w bunkrze głodowym Auschwitz.

“Zagranie 14 dni umierania razem z 9 innymi ludźmi w ciasnej, zimnej, wilgotnej celi to było naprawdę duże wyzwanie. Jak czytałem opisy tych najgorszych mąk, to było tak, że ludzie skazani na tę śmierć głodową dużo złorzeczyli, klęli, były skowyty. I tak też było tutaj na początku, ale potem, dzięki obecności o. Kolbego to się zmieniło i pod koniec było słychać śpiewy maryjne, modlitwy. Co jest oznaką, że jednak Kolbe przyczynił się do tego, żeby wlać w tych ludzi jakąś nadzieję” – podkreśla aktor.

Marcin Kwaśny wspomina także trudne sceny z udziałem żywego pytona i szczurów, ale podkreśla, że najważniejsze było wejście w duchowość postaci. “Oddał życie za drugiego człowieka, ale oprócz tego był powołany, żeby być z tym ludźmi, żeby pomóc im w tym umieraniu” – zauważa odtwórca głównej roli.

O. Kolbe jako ikona polskiego ducha

Reżyser Anthony D’Ambrosio mówi Radiu Watykańskiem-Vatican News, że historia św. Maksymiliana jest dziś wyjątkowo aktualna. “Ojciec Kolbe w wielu aspektach jest ikoną polskiego ducha – odwagi, solidarności i nadziei w obliczu cierpienia. Żyjemy w cichym kryzysie nadziei. To nie jest tak widoczne jak Holokaust, ale jest realne: jesteśmy najbardziej zestresowanym, lękowym i najsilniej zmedykalizowanym pokoleniem. Polacy mają światu coś do zaoferowania – wasza historia i bohaterowie mogą stać się światłem dla innych” – przekonuje twórca.

Dla Anthony’ego D’Ambrosio praca nad filmem była owocem osobistej walki. Przez lata zmagał się z wyniszczającą chorobą neurologiczną, która niemal całkowicie pozbawiła go snu Przełomem było przypadkowe spotkanie z historią o. Kolbego. Pisanie scenariusza stało się dla D’Ambrosio modlitwą i terapią. “Ten film ma być dla tych, którzy nie widzą sensu i czują się samotni” – dodaje reżyser.

Między miłością a nienawiścią

Radosław Pazura, wcielający się w rolę jednego z esesmanów, mówi, że w tej historii wyraźnie widać, iż każdy człowiek ma wybór. “To wybór między miłością a nienawiścią. Największym zagrożeniem są ideologie, które odciągają nas od rzeczy najważniejszych i prawdziwych. Oddalając się od serca, które jest drogą do prawdy, ulegamy iluzjom” – zaznacza aktor. Radosław Pazura dodaje, że przesłanie św. o. Kolbego jest uniwersalne. “W celi śmierci pokazywał skąd czerpać nadzieję w sytuacjach ostatecznych. Ona może narodzić się tylko z miłości” – podkreśla.

Światło z Auschwitz

“Triumf serca” to nie tylko film o męczeństwie, ale też apel o dobro, wiarę i człowieczeństwo. “To jest w wielu aspektach bardzo trudny film do oglądania, ale obiecuję, że pozostawia w widzu niewiarygodne poczucie lekkości, radości, nadziei i pragnienia nieba” – podsumowuje D’Ambrosio. Premiera kinowa “Triumfu serca” zaplanowana jest na 12 września.

Foto: Vatican News / Karol Darmoros

Artykuł sponsorowany

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść artykułu, jego aktualność ani przedstawione informacje. W przypadku pytań prosimy o bezpośredni kontakt z autorem. Zdjęcia wykorzystane w artykule mają charakter ilustracyjny.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter