Chcą one wprowadzić winiety za wjazd samochodów i autobusów na odcinek do parkingu na Palenicy Białczańskiej oraz wprowadzenie tam dróżnika. Po dalszej części trasy mogłyby poruszać się jedynie dorożki konne, ewentualnie meleksy.
– Zmiany mają na celu zabezpieczenie wyremontowanej drogi przed niszczeniem, usprawnić ruch samochodowy na dolnym odcinku drogi do Morskiego Oka, a także podnieść jakość usług. Turysta posiadający winietę miałby pewność, że dostanie wolne miejsce na parkingu i nie będzie stał w korkach. Pojazd nie posiadający winiety będzie musiał zawrócić na Łysej Polanie – powiedział na konferencji prasowej starosta Andrzej Gąsienica-Makowski.
W szczycie sezonu turystycznego na odcinku z Wierchu Porońca do Palenicy tworzą się gigantyczne korki oczekujących na wolne miejsce na parkingu.
“W przyszłym sezonie turystycznym będzie wprowadzony nowy regulamin dla woźniców, w którym będą m.in. uściślone kwestie związane z wydawaniem licencji dla dorożkarzy” – czytamy w depeszy PAP.
Władze starostwa tatrzańskiego zamierzają powołać dróżnika, który będzie pilnował nowego porządku na drodze.
– Dróżnik dbałby o czystość drogi, zwracał uwagę na prawidłowe funkcjonowanie transportu konnego, czyścił odpływy – powiedział Gąsienica-Makowski.
Nowa organizacja ruchu na jednej z najbardziej popularnych dróg turystycznych w Tatrach zacząć ma obowiązywać od początku przyszłego roku. Główne prace remontowe zakończą się na niej 1 listopada br.
“W przyszłości starosta nie wyklucza również zamknięcie dla ruchu samochodowego odcinka drogi już na Łysej Polanie. Wówczas turyści pozostawialiby samochody na terenie dawnego przejścia granicznego ze Słowacją” – poinformowała PAP.
Jerzy Bukowski











