– Mój klient przyczynił się do uporządkowania sprawy. Przekazał informacje zarówno szwedzkiej jak i polskiej policji oraz Interpolowi – powiedział cytowanej przez PAP agencji TT adwokat Hoegstroema Bjoern Sandin.
Twierdzi on, że podejrzany “czuje się nieswojo” wiedząc, że miałby odpowiadać przed polskim, a nie szwedzkim wymiarem sprawiedliwości. Poza tym prawnik uważa, że nie występuje potrzeba aresztowania jego klienta, ponieważ nie ma on zamiaru utrudniać śledztwa.
“Według szwedzkich mediów Hoegstroem jest oskarżony nie tylko o podżeganie do kradzieży napisu z Auschwitz, ale również o wandalizm oraz nielegalny obrót dobrami kultury, w okresie od marca do grudnia 2009 roku” – czytamy w depeszy PAP.
Anders Hoegstroem został zatrzymany 11 lutego w domu w centrum Sztokholmu. Jak ujawniła policja, był on od dawna “pod dyskretną obserwacją” szwedzkich służb. Będzie przebywał w sztokholmskim zakładzie karnym.
Prokurator Agneta Hilding Qvarnstroem powiedziała, że mężczyzna zostanie wydany władzom polskim “w ciągu miesiąca, a prawdopodobnie wcześniej”.
Jerzy Bukowski











