W ten symboliczny sposób rozpoczęte zostaną obchody 100-lecia odzyskania niepodległości.
Jako piłsudczyk jestem bardzo wdzięczny prezydentowi Andrzejowi Dudzie oraz szefowi Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Janowi Józefowi Kasprzykowi, że właśnie w rocznicę urodzin Komendanta postanowili zainaugurować rok jubileuszu powrotu Polski na mapę Europy. Nie ujmując niczego innym współtwórcom naszej niepodległości (Roman Dmowski, Ignacy Paderewski, Wincenty Witos, Ignacy Daszyński), to właśnie jednoznacznie kojarzący się z Piłsudskim czyn legionowy najbardziej zapadł w pamięć rodakom.
Podkreślił to Prezydent RP określając Pierwszego Marszałka Polski jako “jednego z ojców polskiej niepodległości, żołnierza i męża stanu, którego osoba i dokonania uznawane są za jedne z najważniejszych symboli odrodzenia niepodległej Polski w roku 1918”.
Dobrze więc, że 5 grudnia 2017 roku patriotyczna więź połączy Warszawę z Zułowem i z ukochanym przez Józefa Piłsudskiego Wilnem.










