Studenci ekonomii potrafią docenić wielką literaturę

Kilkakrotnie żaliłem się tutaj na studentów, których kolejne roczniki są coraz mniej wykształcone humanistycznie, co utrudnia mi odwoływanie się w trakcie wykładów, seminariów oraz ćwiczeń do kulturowych archetypów oraz cytatów z wielkiej literatury polskiej i światowej.

File5e40ac4024fdaauthor202002092005
Jerzy Bukowski
1 lutego, 2020
Post thumbnail default dark

Tym większym pozytywnym zaskoczeniem są dla mnie ich uwagi towarzyszące ocenom, jakie od kilku lat anonimowo wystawiają oni wykładowcom Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Regularnie przewija się w nich ogromne uznanie właśnie dla wzbogacania zajęć dydaktycznych cytatami z utworów, których treść ściśle wiąże się z omawianymi zagadnieniami.

Wielu studentów jest zdumionych, że ktoś zna jeszcze dzisiaj na pamięć spore fragmenty monologów Kordiana, Wielkiej Improwizacji, “Maratonu” Kornela Ujejskiego, “Hamleta” i “Makbeta” Williama Szekspira, “Mistrza i Małgorzaty” Michaiła Bułhakowa, wierszy Jana Lechonia, Kazimierza Wierzyńskiego, Zbigniewa Herberta, czy całą modlitwę Konrada z “Wyzwolenia” Stanisława Wyspiańskiego (zawsze recytuję ją na ostatnim wykładzie przed Bożym Narodzeniem).

Cieszę się, że moje usilne i konsekwentne starania o to, żeby studiujący ekonomiczne kierunki młodzi ludzie mieli być może ostatnią w życiu okazję przypomnienia sobie lub zapoznania się z arcydziełami literackimi najwyższej próby przynoszą pożądany efekt.

Newsletter Dziennika Polonijnego

Zostaw pierwszy komentarz

Post
Filter