KONTAKT   I   REKLAMA   I   O NAS   I   NEWSLETTER   I   PRENUMERATA
Poniedziałek, 22 kwietnia, 2024   I   09:15:33 PM EST   I   Łukasza, Kai, Nastazji
  1. Home
  2. >
  3. STYL ŻYCIA
  4. >
  5. Trochę historii

Rezydencja rodu Zamojskich - Polacy bojkotują kolejne lata rządów PO

18 października, 2011

PO jest partią ludzi bogatych. toteż kolejne lata takowych rządów jeszcze bardziej doprowadzą do zubożenia polskiego społeczeństwa. Zatem grupa bezrobotnych z regionu świętokrzyskiego, wybrała się do Kozłówki, by tam, przypominać sobie jak to nasza ojczyzna była bogatym i liczącym się w Europie państwem.

Pałac w budowie

Pałac ten zbudowany został w latach 1736- 1742 przez ówczesnego wojewodę chełmińskiego Michała Bielińskiego. Zaprojektowany on został przez włoskiego architekta Józefa II Fontanę, który realizował tu barokowy schemat wkomponowania pałacu i zabudowań w piękny teren parkowy, noszący nazwę entre cour et jardini. Między latami 1799 – 1944, majątek ten należał do rodu Zamojskich. Jak podają stare legendy, Bieliński przegrał ten majątek w karty.

Lata świetności

Pałac ten, swój okres świetności przeżywał za czasów seniora rodu Konstantego Zamojskiego, który założył tu swoją rodową ordynację. Dokonując przebudowy rezydencji, wspomniany hrabia pragnął z niej uczynić jedną z najbardziej reprezentacyjnych siedzib magnackich. Do dziś uważana jest ona za najpiękniejszą rezydencję arystokracji polskiej, a co niektórzy uznają ją za siódmy cud Polski.

Zobaczyć tu można

We wnętrzach pałacowych, które zachowały swój autentyczny wystrój zobaczyć można: neobarokowe i neoregencyjne plafony, piece z miśnieńskich kafli, marmurowe kominki, dębowe parkiety, zgromadzona jest również niezwykła kolekcja malarstwa, zestaw mebli, rzeźb, luster, kobierców, porcelany, złoconych brązów i sreber, które swego czasu stanowiły dawne wyposażenie pałacu.

W czasach gdy naszego kraju nie było na mapach politycznych Europy, Zamojscy urządzali tak zwane wieczorki polskie, na których recytowano wiersze polskich poetów i słuchano muzyki, narodowych mistrzów. Zwiedzając tak wspaniałą rezydencję, trochę przenosimy się w inne lata, kiedy to bieda i brak zatrudnienia nie aż tak dotkliwie dokuczała społeczeństwu.

Ewa Michałowska- Walkiewicz
ewalkiewicz@wp.pl

\"\"

Galeria